Zakopane — portal z-ne.pl

Pomagali, a teraz sami liczą na pomoc

20.10.2009

Pomagali, a teraz sami liczą na pomoc

Sześć dni w roku wystarczyło, by podhalańskim strażakom bieda zajrzała w oczy - trzy dni w lipcu, gdy lało od rana do wieczora, oraz trzy dni w ubiegłym tygodniu, gdy napadało śniegu na pół metra i pod jego ciężarem zaczęły się łamać drzewa.

- Od 13 do 16 października Państwowa Straż Pożarna w Zakopanem oraz jednostki OSP z terenu powiatu tatrzańskiego interweniowały ok. 250 razy, usuwając połamane drzewa, obciążone śniegiem konary, które zwisając nad jezdniami, chodnikami i dachami, powodowały zagrożenie. To stanowi 30 proc. wszystkich interwencji w roku 2008 - tłumaczy Marek Szydło, rzecznik prasowy PSP w Zakopanem.

Niestety, tegoroczny budżet obydwu komend został okrojony. Komenda wojewódzka na utrzymanie dwóch jednostek na terenie powiatu nowotarskiego dała w tym roku prawie 7,6 mln zł, a na PSP w Zakopanem - 3 mln zł. Większość tych kwot, jak przyznaje Józef Galica, zastępca komendanta wojewódzkiego, idzie na płace. Na tzw. rzeczówkę, czyli np. na paliwo, utrzymanie strażnic przeznaczanych jest zaledwie ok. 10 proc. - To mało - mówią strażacy. Efekt? Oglądanie każdej złotówki i zastanawianie się, na co ją wydać.

Mariusz Łaciak, komendant PSP w Nowym Targu, sięga po pieniądze gwarantowane na dodatkowe uposażenia swoich podwładnych. Na razie łata dziurę pieniędzmi z dodatków mieszkaniowych czy funduszu wczasów - dodawanych do pensji pracowników. Tak samo robią w PSP w Zakopanem.

Nowotarskim strażakom zabraknie do końca roku ponad 140 tys. zł, zakopiańskim - jak mówi komendant Andrzej Kowalcze - ponad 30 tys. zł.

- W ciągu miesiąca postaramy się zrefundować koszty komend - obiecuje komendant Galica. Pieniądze otrzymają również jednostki OSP, bez których, jak podkreśla komendant Galica, komendy PSP nie dałyby sobie rady, np. przy kataklizmach. Pomoc obiecują też starostwa.

H. Kraczyńska, J. Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/20