Zakopane — portal z-ne.pl

Nowy odcinek zakopianki jest gotowy

22.10.2009

Nowy odcinek zakopianki jest gotowy

- Inwestycja ze wszystkimi kosztami jej przygotowania pochłonęła 180 mln zł - mówi Jacek Gryga, dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Nazywamy ją najpiękniejszą drogą Małopolski, bo naprawdę świetnie wpisuje się w krajobraz.

Kiedy nowy fragment zakopianki, po wschodniej stronie Lubnia, został otwarty, mieszkańcy wychodzili z domów, żeby sprawdzić co się stało, że w ich miejscowości zrobiło się cicho. -Niektórzy byli przekonani, że jest jakiś wypadek, blokada - mówią przedstawiciele wykonawcy, firmy Poldim.

Wcześniej droga na Zakopane prowadziła tuż przy domach tutejszych mieszkańców. Ludzie wciąż słyszeli warkot silników i widzieli sznur pojazdów. Nagle zrobiło się spokojnie.

Dla kierowców oddanie obwodnicy poprawia komfort i bezpieczeństwo jazdy. Na tym odcinku drogi nie trzeba już jechać gęsto zabudowaną wioską, albo stać w korkach. Czas przejazdu też znacznie się skraca, bo na odcinku Myślenice-Lubień droga jest ekspresowa.

Sama obwodnica ma 4 km długości, ale wraz z nią powstało 7 km dróg lokalnych, dwa mosty i dwa wiadukty, przepusty różnej konstrukcji oraz mury oporowe, wzmocnienia skarp, bariery, ekrany. Zostały przebudowane sieci wodociągowe, kanalizacyjne, gazowe, energetyczne, telekomunikacyjne. Budowa trwała od kwietnia 2006 r. W planach Lubnia rezerwacje terenów były od 30 lat, a projektowanie jej zaczęło się ponad 10 lat temu.

Wykonawcy przyznają, że praca przy tej drodze była trudna ze względu na górzysty teren, konieczność wpasowania drogi w zbocze góry, osuwiska jakie tu występują. - Podczas budowy dwa razy musieliśmy zrobić rezonans magnetyczny gruntów i okazało się, że pod ziemią są migrujące wody, z którymi niełatwo było się uporać - mówi Piotr Maszkowski, przedstawiciel wykonawcy, firmy Poldim. - Ponadto w czasie prac ulewne deszcze niszczyły nam zabezpieczenia skarp - przyznaje.

Krzysztof Lange, inżynier z krakowskiej GDDKiA, dodaje, że wiele wysiłku i zaangażowania kosztowało wykonanie trzypoziomowych murów oporowych wzmacniających mocno nachylone stoki. - Na uwagę zasługuje też posadowienie łukowego mostu na mikropalach - cienkich, ale gęsto wbijanych słupach. W Polsce nieczęsto stosuje się tego typu rozwiązania - zaznacza Lange.

Barbara Ciryt

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/22