Zmieniamy czas i w niedzielę śpimy o godzinę dłużej
24.10.2009
Zmiana czasu ma służyć efektywniejszemu wykorzystywaniu światła słonecznego. Standardowy czas geograficzny to czas zimowy (w polskiej strefie czasowej - środkowoeuropejski). Na początku XX wieku zapoczątkowano ideę wprowadzenia czasu letniego, aby zaoszczędzić na oświetleniu. Pierwsi pomysł zastosowali Niemcy w 1916 r.
Przestawienie zegara na czas letni powoduje, że wschód słońca jest o godzinę później, godzinę później zapada też zmrok. Dzięki temu, że dłużej jest jasno, w lecie później zapalamy światło. W porze zimowo-jesiennej z kolei, kiedy dzień się skraca, powrót do czasu zimowego powoduje, że jest jaśniej rano, kiedy wstajemy.
Dla ludzi o ustabilizowanym trybie życia zmiana czasu ma jednak więcej wad niż zalet. Dwa razy do roku potrzebują kilku dni, by dostosować swój zegar biologiczny do nowego trybu.
Pomysł na początku ostro krytykowali też rolnicy. Tłumaczyli, że bez względu na zmiany stref czasowych i tak muszą wstawać o tej samej porze, żeby nakarmić zwierzęta, które zegarków nie przestawiają.
Przestawianie zegarów wiąże się też z kosztami ponoszonymi przez firmy lotnicze i kolejowe. Pociąga zmiany w rozkładzie jazdy.
Kolejna zmiana czasu czeka nas 28 marca 2010. Wtedy o 2 w nocy czas przyspieszy i zegarki trzeba będzie przestawić na 3.
Magdalena Adaś
70 - tyle krajów na świecie zmienia czas. Poza Europą są to m.in. część USA i Kanada.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/24
