Podhalańskie szpitale będą walczyć ze sobą w sądzie
24.10.2009
- Od Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu domagamy się zapłaty miliona złotych - mówi Ewa Przybyło. - Pieniądze te miały być dopłatą za nadwykonane usługi dla szpitala w Nowym Targu oraz zapłatą za wzrost wynagrodzeń.
Te ostatnie pieniądze Rabka miała otrzymać od szpitala w Nowym Targu, który z kolei dostał je od NFZ.
Jak twierdzi burmistrz Rabki, sprawa skierowana została do sądu, ponieważ dyrekcja szpitala w Nowym Targu nie chce zapłacić długu. - Dobrze będzie, jeśli sąd rozstrzygnie nasz spór i uzna kto ma rację - mówi.
Dyrektor szpitala w Nowym Targu Krzysztof Kiciński, odrzuca żądania finansowe rabczańskiej placówki. Przypomina, że zlecone przez niego kontrole w szpitalu w Rabce nie zostały wpuszczone na teren lecznicy, chociaż szpital w Nowym Targu, jako zleceniodawca, miał do nich prawo.
Głównym powodem skontrolowania Rabki było nieprzekazanie dokumentacji medycznej pacjentów, których leczono w imieniu nowotarskiej lecznicy. Tym samym szpital w Nowym Targu nie miał pewności, ile i jakie zabiegi zostały wykonane.
Rabka odpowiada na to, że do takich kontroli upoważniony jest jedynie Narodowy Fundusz Zdrowia. - Dziękujemy za podpowiedz. Oczywiście poinformujemy fundusz o tym, a jednocześnie o karach, jakie nałożyliśmy na Rabkę. Chodzi o dwa procenty wartości kontraktu - twierdzi Kiciński.
Według Kicińskiego nie da się rozliczyć umowy z Rabką bez uprzedniej kontroli. - Pełnomocnik szpitala w Rabce wyobraża sobie, iż dlatego, że będzie głośno krzyczał i obrażał, zapłacę mu pieniądze - mówi oburzony dyrektor. - Nie zapłacę ani złotówki. Jeżeli NFZ doszuka się nieprawidłowości, sam wymierzy kary. Wtedy pieniądze potrąci nam. A my będziemy starali się o ich zwrot od rabczańskiego szpitala. Pani burmistrz powinna się zainteresować tym, co dzieje się w jej szpitalu, gdyż kierownictwo i pełnomocnik działają na szkodę tej spółki.
Kiciński nie twierdzi jednak, że Rabce nie należą się żadne pieniądze. Potwierdza, że zalega z płatnościami za dwa ostatnie miesiące. Ale kwota ta została jego zdaniem rozdmuchana z prawie 150 tys. zł do 700 tys. zł.
Józef Słowik
Rozwód szpitali
Spółka miejska, do której należy szpital w Rabce-Zdroju, powstała w połowie 2007 roku.
Wtedy też placówka oddzieliła się od nowotarskiej lecznicy, z którą połączona została trzy lata wcześniej. Po podziale Podhalański Szpital Specjalistyczny w Nowym Targu zlecał dalej rabczańskiej placówce, jako podwykonawcy, niektóre usługi medyczne. Szpital w Rabce nie miał własnego kontraktu z NFZ.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/24
