Narciarze ze stolicy polecą prosto na Słowację
24.10.2009
Danube Wings, nowy słowacki przewoźnik, który dopiero wchodzi na rynki europejskie, na razie proponuje trzy połączenia w tygodniu. Jego samoloty będą kursowały między Warszawą a Popradem w środy, piątki i niedziele. Przelot będzie trwał godzinę. Ceny wraz z wszelkimi opłatami lotniskowymi zaczynać się będą już od 33 euro (ok. 120 zł) w jedną stronę.
Jak twierdzi przedstawiciel przewoźnika, z analizy rynku polskiego wynika, że jest ogromne zainteresowanie Polaków taką linią, przede wszystkim ze względu na bliskość Zakopanego (ok. godziny drogi autobusem) oraz bogatą ofertę Tatr Wysokich, szczególnie jeśli chodzi o wyciągi narciarskie.
Co na to władze Zakopanego? Jak mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego, obecnie, gdy na Słowacji słono płaci się w euro, nie ma większego zagrożenia dla naszej branży turystycznej. Sytuacje jednak zmieni się, gdy nasz kraj wejdzie do strefy euro.
- Myślę, że do tego czasu polscy turyści zdążający pod Tatry, będą korzystali już z lotniska w Nowym Targu - wyjaśnia burmistrz Majcher. Jak dodaje, prace na nowotarskim lotnisku zaczną się lada chwila i już w następnym roku pierwsze samoloty zawitają na Podhale.
- Zamierzamy jako miasto uruchomić wtedy regularną linię busów pomiędzy Zakopanem a lotniskiem w Nowym Targu-obiecuje Majcher.
Raczej nie przewiduje on takiego połączenia pomiędzy Popradem a Zakopanem.
- Bliższa koszula ciału - śmieje się burmistrz. - I choć nie mam nic przeciwko połączeniu Warszawa-Poprad i cieszę, że ono zostej uruchomione, to jednak nasze miasto liczy bardziej na lotnisko w Nowym Targu.
Burmistrz Majcher, jak mówi, szuka też w Zakopanem miejsce na lądowisko, gdzie mogłyby zatrzymywać się małe samoloty czy helikoptery VIP-ów.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/24

