Małopolski sanepid: Żeby nie zachorować, warto się szczepić
04.11.2009
- Taka szczepionka zmniejsza ryzyko zarażenia się wirusem A/H1N1 o 30 proc. - wyjaśnia dr Rafał Niżankowski, wojewódzki inspektor sanitarny w Krakowie.
Jednocześnie przypomina, że nieleczona grypa może się źle skończyć. Świadczy o tym historia Marcina Ryndaka, 26-letniego mechanika z Zakopanego, który w 2002 r. zbagatelizował chorobę i leczył się domowymi sposobami. W wyniku powikłań doszło do zapalenia mięśnia sercowego i okazało się, że konieczny jest przeszczep serca. Teraz czeka go jeszcze przeszczep nerki, co jest częste w przypadku transplantacji serca. - Gdybym wiedział, jak to się skończy, to bym się zaszczepił - przyznaje teraz Marcin Ryndak.
Równocześnie z apelem o poddanie się szczepieniu służby sanitarne uspokajają: w naszym województwie sytuacja jest stabilna i na razie nie wygląda na to, żeby groziła nam epidemia. - Nie zauważyłem większego niż zwyczajowo o tej porze roku zapotrzebowania na leki przeciwgrypowe - twierdzi Józef Łoś, małopolski inspektor farmaceutyczny. Wyjaśnia, że w razie potrzeby szpitale mogą liczyć na zwiększone dostawy leków z państwowej Agencji Rezerw Materiałowych.
Szpitale też są gotowe na przyjęcie chorych. - Na oddziałach zakaźnych w Małopolsce jest 350 łóżek, ale można szybko zwiększyć tę liczbę do 1,5 tysiąca - informuje Małgorzata Woźniak, rzeczniczka wojewody małopolskiego. Wojewoda na wszelki wypadek zlecił też kupno 5 tys. maseczek ochronnych i par gumowych rękawiczek.
Małopolscy samorządowcy wciąż pomagają Ukrainie. Wczoraj z Krakowa wyjechał drugi już bus wypełniony maseczkami, paczkami z preparatem tamiflu, strzykawkami i materiałami opatrunkowymi w prezencie od władz Małopolski.
Transporty szykują też władze Krakowa i Tarnowa.
Piotr Odorczuk
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/04

