Fałszywi wnuczkowie staną przed sądem
05.11.2009
Mechanizm oszustw zawsze był podobny.
- Polegał on na tym, że dzwoniono do pokrzywdzonych i przez umiejętne ukierunkowanie treści rozmowy, wzbudzano w nich przekonanie, że rozmawiają ze swoimi krewnymi lub bliskimi znajomymi, którzy pilnie potrzebują gotówki na krótki czas - wyjaśnia rzecznik.
Oskarżeni uczestniczyli w 23 takich oszustwach. Ich rola polegała na odbiorze pieniędzy od pokrzywdzonych i przekazaniu ich innym uczestnikom procederu. Były to duże kwoty pieniędzy i kosztowności, jednorazowo nawet 64 tys. zł. Łącznie kwota wyłudzonych pieniędzy sięga ponad 800 tys. zł.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/05
