Zakopane — portal z-ne.pl

Związek Podhalan jest wśród młodych popularny

13.11.2009

Związek Podhalan jest wśród młodych popularny

Za nami sześćdziesiąty czwarty Nadzwyczajny Zjazd Związku Podhalan. Mimo że to już dziewięćdziesiąt lat działalności Związku Podhalan, to wciąż organizacja cieszy się dobrym zdrowiem. Wystarczy wspomnieć, że zrzesza ponad siedem tysięcy osób. Panie prezesie, dziewięćdziesiąt lat Związku Podhalan to chyba całkiem wyjątkowa rocznica...

Bardzo wyjątkowa. Dziewięćdziesiąt lat to spory szmat czasu, a po drodze mieliśmy wiele wyjątkowych wydarzeń historycznych i czasem trudno było przetrwać, ale nam się udało. Przy okazji jubileuszu Związku Podhalan w tym roku przypada również sto piąta rocznica powstania Ruchu Góralskiego.

Za nami już wielki jubileusz. Czym dzisiaj dla górali jest Związek Podhalan?

Jest przede wszystkim organizacją, która skupia różnych ludzi, którzy chcą coś zrobić dla szeroko rozumianych ziem górskich. U nas każdy znajduje pole do popisu dla swojej pasji.

Mamy nową rzeczywistość. Jak znajduje się w niej Związek Podhalan?

Przetrwaliśmy różne burze choć oczywiście dwudziesty pierwszy wiek jest dla nas, jak i dla wszystkich, wyzwaniem. Ale radzimy sobie w nowych sferach życie społecznego. Cały czas pamiętamy o tym, co jest dla nas bardzo ważne - o wartościach, które nie przemijają. Można powiedzieć, że obecnie Związek Podhalan to „z tradycją w nowoczesność".

Młodzi ludzie garną się nadal do Związku Podhalan?

Odpowiem tak - mamy czterdzieści cztery zespoły folklorystyczne, część z ich członków bardzo szybko wstępuje w nasze szeregi. A potem ci młodzi ludzie wracają do nas na przykład jako instruktorzy zespołów, gdzie kiedyś występowali. Nam zresztą zależy, aby młodzież była widoczna w związku.

Od jakiegoś czasu pojawiają się zarzuty, że Związek Podhalan zaczyna się upolityczniać.

Związek jest dla tych ludzi, którzy, i którzy nie chcą działać politycznie. Staramy się nie identyfikować z żadną z partii politycznych. Na zjeździe pokazaliśmy, że jesteśmy ponad polityką. Łączy nas to, że chcemy dbać o region. Łatwo jest szufladkować, że wchodzi się w politykę. Zaprosiliśmy na zjazd parlamentarzystów i od razu mówi się, że to polityka.

Związek Podhalan zamierza A przecież wystawiać swoich kandydatów w wyborach.

Jest decyzja, że będziemy startować w wyborach różnego szczebla. Nie ustalono tylko, czy pod sztandarami związku. Zresztą gorsze dla mnie jest to, że członek związku startuje pod szyldem jakieś partii niż otwarcie kandyduje ze związku dla dobra regionu. Polityka wchodzi już do gmin. Członkowie związku mogliby nieco ten wpływ polityki neutralizować.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/13