Od nich trzeba i należy uczyć się patriotyzmu
14.11.2009
Każdy, kto odwiedzi galerię, z pożółkłych kart może odczytać nazwiska i rozpoznać na zdjęciach swoich bliskich, znajomych, sąsiadów. Wystawa mówi o ich bohaterstwie i przebytych szlakach drogi wojennej - od krakowskich Oleandrów, poprzez niewolę rosyjską, front włoski i wiele bitew wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r. W krzewieniu ducha patriotyzmu wyróżniali się powstańcy styczniowi osiedli w Szczawnicy, bracia Duchowie, Wincenty Zgut, wieloletni dyrektor szkoły powszechnej, strażacy na czele z Łukaszem Malinowskim „Brusem" i jego synem Janem. Wielu tutejszych górali wstąpiło do Sokoła, później do Strzelca i legionów.
O nich i wydarzeniach historycznych prowadzących do niepodległości Polski opowiedziała Barbara Węglarz, kustosz Muzeum Pienińskiego, które zorganizowało wystawę. To dzięki jej wysiłkowi i pracownikom muzeum światło dzienne ujrzały schowane głęboko w kufrach i różnych domowych zakamarkach, cenne dokumenty o szczawniczanach z tamtego czasu.
To właśnie im niegdyś mieszkańcy ufundowali tablicę pamiątkową, którą dziś, dzięki staraniom, nieżyjącego już Tadeusza Zachwiei „Bulisia" i miejscowego oddziału Związku Podhalan przeniesiono pod drewniany krzyż na placu przy Urzędzie Miasta.
Stanisław Zachwieja
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/14

