Nazwa „Nowy Targ" na byle jakich kaloszach?
23.11.2009
Jak zapewnia Magdalena Gacek, umieszczenie nazwy „Nowy Targ" w graficznym znaku towarowym ma na celu podkreślenie historycznego oraz geograficznego kontekstu pochodzenia znaku i jest ściśle związane ze strategią nowo powstającej firmy. Nazwa „Nowy Targ" miałaby się pojawić na szerokiej gamie obuwia - od butów gimnastycznych aż po kamasze. Urząd Patentowy postawił jednak warunek młodej projektantce - musi mieć zgodę władz stolicy Podhala.
Burmistrz Marek Fryźlewicz na razie asekuracyjnie podchodzi do pomysłu. Cieszy go jednak, że o markę „Nowy Targ" zabiegają licznie przedsiębiorcy.
- Propozycja wydawać by się mogła ciekawa dla promocji miasta - mówi Fryźlewicz. - Nie wiemy jednak, jak te buty będą wyglądać. Może się okazać, że będą to buty jednorazowe i będą często podlegały reklamacji. Wtedy marka „Nowy Targ" więcej straci, niż zyska.
Burmistrz Fryźlewicz chętnie spotka się z panią Gacek, bo omówić z nią pewne kwestie.
Wniosek Magdaleny Gacek trafi po raz drugi na sesję rady miasta. Przypomnijmy, że młoda Małopolanka jeszcze pod koniec lutego 2008 roku zgłosiła wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego „Relaks - Nowy Targ" do Urzędu Patentowego RP. W październiku UP wezwał Magdalenę Gacek do dostarczenia dokumentu stwierdzającego uprawnienie zgłaszającego do używania nazwy miasta Nowy Targ w znaku towarowym „Relaks". Na ten temat musiała wypowiedzieć się w specjalnej uchwale nowotarska rada miasta. Radni jednak sceptycznie podeszli do pomysłu projektantki i zdecydowali, że nowotarskiego znaku nie oddadzą w prywatne ręce.
Małgorzata Barankiewicz z UP mówi, że gdy w marce chce się wykorzystać nazwę miasta, zgoda rady jest niezbędna.
Józef Słowik
Buty Relaks to kawał historii
To buty zimowe z tworzywa sztucznego zaprojektowane w latach 80. w Nowotarskich Zakładach Przemysłu Skórzanego. Ich pierwowzór mogliśmy zobaczyć w komedii „Seksmisja". W relaksach chodziła cała Polska, ponieważ po prostu musiała. Wtedy bowiem innych butów zimowych nie było. Rada Miasta w Nowym Targu do tej pory przyznała prawo wykorzystywania nazwy miasta w połączeniu ze słowem „Relaks" firmie Demar.
Ten pomysł nie podoba się Wiesławowi Wojasowi, który zastrzegł w Urzędzie Patentowym samą nazwę „Relaks". Teraz sprawę relaksów ma rozstrzygnąć sąd.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/23
