Śmierć w Tylmanowej. Drogi są śliskie zwłaszcza rano
24.11.2009
- Do zdarzenia doszło około godz. 8 rano na drodze wojewódzkiej Nowy Targ - Nowy Sącz - informuje Roman Kościelniak, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. - 39-letni kierowca z Będzina, prowadzący samochód marki Lublin, zjechał z nieustalonych przyczyn na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z jadącym w stronę Nowego Targu volkswagenem candy.
Obie ofiary wypadku strażacy musieli uwalniać za pomocą narzędzi hydraulicznych. Cały czas podczas akcji trwała reanimacja kierowcy volkswagena. Okazała się ona bezskuteczna.
Mieszkaniec Starego Sącza w wyniku rozległych obrażeń zmarł. Złamania kręgosłupa doznał drugi kierowca, który jechał lublinem. Wiadomo, że był on trzeźwy.
Przyczyną wypadku mogło być niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, a trzeba przyznać, że były one wczoraj na podhalańskich drogach bardzo trudne. Odcinek drogi wojewódzkiej biegnący przez Tylmanowa - Kłodne jest uznawany za jeden z najniebezpieczniej szych w powiecie.
Już koło godziny 13 nowotarska drogówka dostała wezwanie do kolizji trzech pojazdów, do której doszło w Klikuszowej. O prawdziwym szczęściu może mówić kierowca forda transita. Dwudziestoparoletni mieszkaniec województwa śląskiego jadący w kierunku Rabki Zdroju na ostrym łuku stracił panowanie nad autem i zjechał na przeciwległy pas jezdni, po czym stoczył się w kilkumetrową przepaść. Kierowca wyszedł z wypadku bez szwanku. Drogi, zwłaszcza w zacienionych miejscach, są już bardzo śliskie.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/24

