Zakopane — portal z-ne.pl

Rabczański taksówkarz chroni się przed wirusem

25.11.2009

Rabczański taksówkarz chroni się przed wirusem

Wojciech Stojowski, taksówkarz z Rabki-Zdroju, postanowił na swój sposób walczyć z grypą. Nie tylko świńską, ale i tą sezonową. W swoim volkswagenie, którym wozi pasażerów... okleił się folią, aby nie dosięgły go wirusy. Pozostawił sobie okienko do pobierania pieniędzy.

Stojowski antywirusową przeźroczystą ścianę zainstalował ponad tydzień temu. Jak mówi, został wtedy wezwany do zawiezienia chorych dzieci do lekarza. Naprędce za 4 złote kupił folię i taśmę. Do podtrzymania konstrukcji wykorzystał również kij do mopa.

- W domu mam roczną wnuczkę - wyjaśnia swój krok Wojciech Stojowski. - To właśnie z myślą o jej bezpieczeństwie zainstalowałem folię.

Stojowski - który nawiasem mówiąc, nie szczepił się na grypę - spotyka się z różnymi reakcjami swoich klientów. Po krótkim wyjaśnieniu akceptują oni jednak pomysł taksówkarza.

- Niektórzy klienci są początkowo w szoku. Mówią, że wygląda tu jak w kosmosie. Ale tłumaczę im, że dzięki temu nikt mi na kark nie kaszle i nie kicha - wyjaśnia. Taksówkarz z Rabki nie zamierza zdemontować swojej foli ochronnej, bo uważa, że prawdziwa fala zachorowań dopiero nadchodzi. - Niedługo zaczynają się święta i będą się zjeżdżać ludzie z różnych stron - tłumaczy Stojowski. - Wtedy należy spodziewać się ataku wirusa.

Czy folia jest w stanie uchronić taksówkarza przed chorobą? Służby sanitarne przypominają, że kierowca i tak odbiera pieniądze, na których jest mnóstwo zarazków. - Zalecamy mu raczej częste wietrzenie samochodu, oraz nieprzegrzewanie wnętrza auta - mówi Anna Armatys z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Józef Słowik

Z żadną grypą nie ma żartów

Pierwsze przypadki zakażenia wirusem grypy typu A-H1N1 w Polsce potwierdzono w 6 maja 2009 r. u osoby dorosłej, która wróciła z USA. Ludzie nie mają wykształconej odporności na tego wirusa lub jest ona niewystarczająca. Dlatego zawsze gdy zaobserwujemy u siebie objawy choroby, powinniśmy się skontaktować z lekarzem.

Pierwsze objawy pojawiają się w ciągu około 24-48 godzin od zakażenia. To wysoka, do 39,5°C, gorączka, dreszcze, bóle mięśniowo-stawowe, ból gardła, ból głowy, kaszel, ogólne osłabienie i katar. U niektórych chorych, zwłaszcza u dzieci, może wystąpić biegunka i bóle brzucha. Do tej pory na zwykłą grypę na Podhalu zachorowało 500 osób.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/25