Otworzyli salę po to, by ją zamknąć na trzy tygodnie
26.11.2009
Rodzice gimnazjalistów z Krościenka byli - delikatnie rzecz ujmując - nieco zaskoczeni, gdy nawet po hucznym otwarciu, które miało miejsce 27 października ich pociechy wracając do domu, narzekały, że lekcje wychowanie fizycznego odbywają się nadal na korytarzach szkoły. Każdego dnia najmłodsi pytają, czy już zostaną wpuszczeni na salę, na razie fikołki muszą robić w holu.
- Z tego co wiem, to sala jest zamknięta na cztery spusty - mówi nam anonimowo jedna z matek ucznia szkoły w Krościenku. - Zajęcia podobno się nie odbywają, bo nie ma wszystkich uzgodnień budowlanych.
Pozostaje nam tylko pogratulować, bo wygląda na to, że to otwarcie było tylko po to, by samorządowcy z Krościenka zaprezentowali się władzy.
Jak tłumaczył się wczoraj z zaistniałej sytuacji wójt Krościenka Stanisław Gawęda, wszystko rozbija się o drobnostkę.
- Chodzi o brak zamocowanych uchwytów przy zejściu do sali gimnastycznej - mówił Gawęda dziennikarzowi „Gazety Krakowskiej".
W Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego trwa obecnie postępowanie administracyjne w celu wydania pozwolenia na użytkowanie obiektu sportowego.
- To prawda, nie wydano jeszcze pozwolenia. Proszę jednak pamiętać, że uroczyste otwarcie zorganizowane przez wójta to nie to samo co pozwolenie na użytkowanie - mówi Gabriela Guzik, szefowa PINB w Nowym Targu. - Wszystko odbywa się w sposób normalny, według przepisów prawa budowlanego.
Jak tłumaczy Guzik, ponieważ jest to obiekt szkolny, dużą uwagę zwraca się, aby przed wydaniem decyzji o jego użytkowaniu spełniał wszelkie standardy bezpieczeństwa.
- To wymaga czasu. Czasem występują drobne nieprawidłowości lub przeoczenia, tak jak przy tym obiekcie. Nie dotyczą one bezpośrednio sali gimnastycznej, lecz budynku szkoły - tłumaczy Guzik.
Pozwolenie na użytkowanie ma być wydane w ciągu najbliższych 2-3 dni. - Jednak dopóki wójt nie otrzyma od nas decyzji, nie może dopuścić obiektu do użytkowania - mówi Gabriela Guzik.
Stanisław Zachwieja
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/26
