Marszałek małopolski już w pracy
02.12.2009
Zapowiada jednak, że będzie pracować krócej niż dotychczas. Już nie 16, ale zaledwie 10 godzin na dobę.
- Jest nieźle - tak marszałek ocenił pracę swoich zastępców podczas jego absencji. Nie zapomniał im podziękować i wyrazić swojego zdania - Nie wszystko jest super, o poprawkach będę informował na bieżąco.
Podziękowania były ważnym punktem wczorajszego spotkania Nawary z zarządem województwa, dyrektorami departamentów, pracownikami i dziennikarzami. - Marszałek jeszcze raz podziękował lekarzom, wszystkim pracownikom i Małopolanom - mówi Jarosław Kostrzewa, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. - W czasie choroby i rehabilitacji dostawał setki e-maili i listów z dowodami sympatii od osób, których nie zna - dodaje rzecznik.
Marszałek mówił też o tym, czym chce się zająć. W planach ma m.in. włączenie Małopolski w międzynarodowy projekt badawczy, dotyczący wykorzystywania i pozyskiwania źródeł energii.
Marek Nawara uległ wypadkowi podczas urlopu w Austrii 20 lutego. Gdy zjeżdżał na nartach ze szczytu Aineck w Alpach (2220 metrów nad poziomem morza), doznał wylewu krwi do mózgu. Stracił przytomność, upadł i uderzył głową o zlodowaciały stok. Pierwszej pomocy udzielili mu narciarze. Nawara trafił do szpitala w Klagenfurcie. W kwietniu wrócił do Polski i kontynuował leczenie w Krakowie.
Edyta Tkacz
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/02

