Małopolska wyda więcej na związek gmin. Czy to konieczne? - pytają radni
05.12.2009
Województwo małopolskie co roku płaci coraz wyższe składki za członkostwo w Stowarzyszeniu Gmin i Powiatów Małopolski (SGiPM). Od stycznia składka znowu wzrośnie, tym razem o 66 tys. zł i wyniesie w sumie 164 tys. Czy w obliczu szukania oszczędności, cięcia budżetów instytucji kultury i planowanej redukcji etatów w Urzędzie Marszałkowskim samorząd musi ponosić taki wydatek? Wiele osób uważa, że nie.
- Szukamy oszczędności wszędzie, gdzie tylko się da - przyznaje nam jeden z radnych, jednocześnie prosząc o anonimowość ze względu na przynależność partyjną.
- Liczy się każde 100 tysięcy złotych - dodaje. Jego zdaniem o podwyżkach w ogóle nie powinno być mowy. Zwłaszcza, że już w październiku okazało się, że podległe marszałkowi instytucje kultury, teatry i muzea muszą w obliczu kryzysu pogodzić się z bolesnymi cięciami swoich budżetów. Na korytarzach Urzędu Marszałkowskiego zaczęto wtedy szeptać, że niedługo zaczną się zwolnienia. A taka podwyżka składki członkowskiej w SGiPM o 66 tys. zł to mniej pieniędzy na dwie urzędnicze pensje, które można by zachować.
O tym, że województwo nie musi dokładać do podobnego stowarzyszenia świadczy przykład śląskiego samorządu wojewódzkiego. Nie należy on do Śląskiego Związku Gmin i Powiatów (odpowiednik SGiPM) i nie daje mu nawet złotówki. Tymczasem Małopolska płaci za członkostwo w Stowarzyszeniu Gmin i Powiatów każdego roku coraz więcej. W 2008 r. były to dwa grosze za każdego mieszkańca (razem 65 tys. zł). W tym roku stawka wzrosła do trzech groszy (razem 98 tys. zł), a od 2010 r. ma wynieść pięć groszy (w sumie 164 tys. zł).
- Stowarzyszenie robi wiele dobrego i to nie ulega kwestii - argumentuje Marek Sowa, członek zarządu województwa. - Podwyżka składki członkowskiej nie jest jeszcze przesądzona, na razie nie mamy takiej pozycji w budżecie. O tym zdecydują dopiero radni, bo takie decyzje leżą w kompetencji sejmiku - tłumaczy Marek Sowa. Nie chce on jednak komentować planowanego wzrostu opłaty członkowskiej.
Potrzebę podwyżki składki tłumaczy jednak przewodniczący SGiPM i jednocześnie radny wojewódzki z ramienia Platformy Obywatelskiej Kazimierz Barczyk.
- Wszystkie prowadzone przez nas szkolenia czy konferencje dla samorządowców są bezpłatne, a to rzadkość. Działamy na rzecz wszystkich mieszkańców Małopolski, często realizujemy zadania samorządu wojewódzkiego, współpracujemy z nim - argumentuje Barczyk.
Nikt z samorządowców nie kwestionuje zasług i roli małopolskiego stowarzyszenia, które jest jedyną tego typu organizacją w regionie. Prowadzi bezpłatne szkolenia, np. o funduszach i konkretnych programach unijnych, organizuje konkursy dla szkół. Wątpliwości budzi cena, jaką ponosi za to województwo.
Piotr Odorczuk
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/05
