Zakopane — portal z-ne.pl

Straż walczyła z wielką plamą

10.12.2009

- Jeszcze koło ósmej rano odebraliśmy zgłoszenie od kierowcy samochodu, który w okolicach Rdzawki wpadł w poślizg i wjechał do rowu - informuje oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. - Na miejsce udał się radiowóz, a nasi policjanci, stwierdzili, że plama jakiejś substancji ropopochodnej pojawia się już w okolicach Skomielnej Białej i ciągnie przez całą zakopiankę.

Policja była zmuszona wezwać na pomoc strażaków. Nawierzchnia drogi była mokra, oleista maź stwarzała dodatkowe zagrożenie dla kierowców. Na zakopiankę do zmywania cieczy na odcinku ok. 40 kilometrów wysłano 12 wozów strażackich. Unieszkodliwianiem plamy zajęli strażacy z jednostek ochotniczych i zawodowej z Nowego Targu i Rabki Zdroju. Zmywali plamę specjalnymi środkami. Cały czas nie było wiadomo skąd wzięła się oleista maź. Wszystko wskazywało, że substancję „gubi" po drodze kierowca jakiegoś pojazdu. Policja rozpoczęła poszukiwania auta, które pozostawiał za sobą na zakopiance niebezpieczny ślad. W Bańskiej Niżnej plama wreszcie się skończyła. Wszystko wskazuje na to, że ciecz mogła wyciekać z uszkodzone baku lub przewodu.

- Jak do tej pory nie udało się ustalić właściciela auta, z którego mogła wyciekać ta substancja - informuje dyżurny policji w Nowym Targu.

Niewykluczone, że jeśli policjantom uda się ustalić, kim jest właściciel ciężarówki lub autobusu, bo o taki pojazd może prawdopodobnie chodzić, będzie on musiał pokryć nie małe koszty wczorajszej akcji. Trzeba będzie mu jednak udowodnić, że wiedział o awarii, wyjeżdżając na drogę. A to, jak przyznaje policja, nie będzie łatwe.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/10