Kolejka po paczkę
18.12.2009
- W paczkach znajdą się słodycze i soki - mówi Urszula Chrustek, prezes rabczańskiego koła PKPS. - Dołożymy też po paczce płatków kukurydzianych i po opakowaniu cukru. Będą też rękawiczki i skarpetki. Dla dzieci włożymy do paczek pluszaki.
Przez cały okres przedświąteczny oprócz paczek potrzebujący otrzymają żywność w ramach pomocy z Banku Żywności, który z kolei jest finansowany z Unii Europejskiej. Tutaj ludzie, których dochód nie przekracza 525 złotych miesięcznie na osobę, wezmą do domów przed świętami Bożego Narodzenia mąkę, cukier, soki zagęszczone i inne produkty. Dla dzieci zaś będą odżywki.
- Nie można już mówić, że taka pomoc trafia do ludzi z marginesu, o czym są niektórzy przekonani. Proszę popatrzeć na ten opasły segregator. Tam są wnioski od osób, które nie spełniają ustawowego wymogu na darmową pomoc. Co z tego, że samotnie mieszkająca babcia ma osiemset czy dziewięćset złotych emerytury miesięcznie, jak sobie nie radzi. Pomocy udzielamy ludziom, którzy mają po tysiąc złotych renty. Tutaj są rachunki z apteki - ci ludzie na leki wydają połowę tego co dostają. Reszta idzie na opłaty - opowiada Chrustek. - Coraz więcej samotnych osób ma poważny problem z zaspokojeniem podstawowych potrzeb - dodaje.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/18

