W święta kolej to omijanie korków
24.12.2009
- Podróż z Krakowa do Zakopanego trwa około trzy i pół godziny - poinformował nas naczelnik Sekcji Przewozów Pasażerskich w Zakopanem Stanisław Szarek. - W sezonie świątecznym na pewno będzie to krótszy czas przejazdu niż zakorkowaną zakopianką. Ponadto podstawione będą dodatkowe składy, tak że czas oczekiwania na pociąg wyniesie około pół godziny, zatem składy kursować będą dość często - dodaje.
Jak się okazuje, turyści wciąż bardzo chętnie wybierają ten rodzaj transportu. Składy są pełne. Sprzyja temu, oprócz krótszego czasu podróży, również komfort, którego próżno szukać w samochodzie lub autobusie.
Ponadto - co podkreślają pasażerowie - można się wybrać wspólnie z całą rodziną, choć ten środek lokomocji wybierają głównie ludzie młodzi.
- Ponadto zawsze jedzie się do przodu, nie jak w autobusie stoi w korku - zauważa Kamil z Rabki, który preferuje jazdę pociągiem.
- W pociągu jest ciepło, piękne widoki, można spotkać ciekawych ludzi i nawet czas podróży mija szybko - stwierdza z kolei Mariusz Całus, turysta z Krakowa.
Nie każdy jednak ma możliwość i chęć podróżowania koleją. Ci, którzy planują przyjazd własnym środkiem transportu, aby uniknąć długich, nie raz godzinnych postojów w jednym miejscu na trasie, powinni wybrać drogi alternatywne. Jadąc od strony Śląska, można z powodzeniem wybrać malowniczą trasę przez Wadowice i Zawoję, która prowadzi z Zakopanego przez Chochołów do Czarnego Dunajca.
Najbardziej zakorkowaną, świąteczną drogę w Polsce można również ominąć jadąc od Krakowa przez Wieliczkę, Dobczyce, Mszanę Dolną, zaś do Zakopanego można wjechać nie od strony Poronina, ale na przykład Bukowiny Tatrzańskiej.
Stanie w korkach co prawda sprzyja podziwianiu zimowego krajobrazu, ale bywa również niebezpieczne i męczące. Może zatem warto, planując świąteczny wyjazd lub powrót do domu, skorzystać z drogi dłuższej, lecz szybszej i bezpieczniejszej?
Łukasz Razowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/24

