Wojewoda Kracik zapowiada walkę z przemocą w rodzinie
07.01.2010
- To nowatorski pomysł na skalę kraju-tako inicjatywie wojewody mówi Joanna Sieradzka z biura prasowego. - Małopolskie gminy jako jedyne w Polsce będą mogły otrzymać dofinansowanie z budżetu państwa - dodaje.
Wojewoda zaplanował jednak, że pieniądze będzie przekazywać na konkretne działania. - Gminy muszą przygotować własny program walki z przemocą, dostosowany do lokalnych potrzeb i warunków - tłumaczy Sieradzka. - Na razie na 182 małopolskie gminy, 44 mają już swoje programy przeciwdziałania przemocy domowej.
Samorządy mają czas do końca marca, by przygotować i przedstawić swoje pomysły. Później muszą przeprowadzić akcję informacyjną wśród mieszkańców. Kolejnym etapem ma być utworzenie punktów wsparcia i informacji dla osób dotkniętych przemocą w rodzinie. - W takich miejscach można będzie się dowiedzieć, gdzie szukać pomocy, do kogo się zwrócić - mówi Sieradzka. - Poza tym mieszkańcy będą mogli uzyskać m.in. poradę prawną i pomoc specjalistów, np. psychologów Punkty będą przeznaczone nie tylko dla ofiar przemocy, ale również dla jej sprawców, którzy np. chcą podjąć terapię. Miałyby być otwarte dwa lub trzy razy w tygodniu, co najmniej przez dwie godziny. Poza tym lokalne władze mają postawić na tworzenie zespołów specjalistów, składających się m. in. z psychologa i policjanta.
Według psycholog Iwony Wiśniewskiej, dyrektor krakowskiego Ośrodka dla Osób Dotkniętych Przemocą, to dobrze, że na taki cel znalazły się dodatkowe pieniądze. Zaznacza jednak, że punkty pomocy, aby spełniły swoją rolę, powinny być dobrze przygotowane i mieć odpowiednich pracowników. - Nie mogą to być osoby, które akurat wytypuje wójt czy burmistrz - przekonuje.
Wiśniewska podkreśla też, że nie wolno tworzyć tych samych ośrodków dla ofiar i sprawców. - Kobieta, która doświadcza przemocy, na korytarzu ośrodka czy przed drzwiami terapeuty nie może spotykać mężczyzny-agresora - mówi.
Edyta Tkacz
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/07
