Szpital w Rabce został jednak z obciętym kontraktem
07.01.2010
- Dyrektorka szpitala Małgorzata Skwarek wraz ze swoimi prawnymi pełnomocnikami może zażalić się na decyzję krakowskiego oddziału do głównego prezesa NFZ - mówi Wójciak. - Z tej drogi na pewno skorzystamy.
Jak tłumaczy Aleksandra Kwiecień z małopolskiego oddziału NFZ, oddział musiał podjąć trudną decyzję związaną z tegorocznym finansowaniem świadczeń szpitalnych i obniżył wycenę zabiegów.
- Szpital w Rabce dysponuje jedynie kontraktem na chirurgię ogólną, gdzie przeprowadza się planowane operacje, i na zabiegi w ramach chirurgii jednego dnia. W tym wypadku wycena jest niższa, a tym samym niższy jest cały kontrakt - wyjaśnia Kwiecień. - Leczenie zaplanowane oznacza bowiem łatwiejsze zabiegi. Natomiast w ramach chirurgii jednego dnia lekarz może pracować na pół etatu, nie są konieczne dyżury ani dodatkowa diagnostyka.
Kwiecień podkreśla, że w sytuacji niewystarczających środków musiano wziąć pod uwagę ten aspekt. Ponadto oddziały pracujące w trybie całodobowym - jak choćby ten w Nowym Targu - mają większe koszty.
Te różnice znalazły odzwierciedlenie w finansowaniu. - Jednym płacimy więcej, drugim mniej - mówi Kwiecień.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/07

