Zakopane — portal z-ne.pl

Nie maleje liczba nowotarżan

08.01.2010

Nie maleje liczba nowotarżan

- To znacznie więcej niż w poprzednim roku. W 2008 r. było to odpowiednio 821 chłopców i 749 dziewczynek - mówi Piotr Rayski Pawlik, doradca burmistrza Nowego Targu ds. komunikacji społecznej. - Wśród imion nadawanych najmłodszym nowotarżanom najczęściej spotykamy, takie jak Jan, Piotr i Mateusz. Modne są również Kacper, Dawid i Bartłomiej. Nowotarżanki to zwykle Anny, Julie, Magdaleny, ale też Wiktorie, Amelie i Oliwie. Zaskakują imiona najrzadziej spotykane - Beata, Teresa, Janina. Były one nadane w ubiegłym roku tylko po razie, podobnie jak Jacek, Janusz, Tadeusz i Roman.

Analizując dane z ostatnich lat stwierdzić należy, że wprawdzie spada liczba nowotarżan, ale nie jest to spadek radykalny. W 2008 roku ubyło 82 mieszkańców, a przed dwoma laty liczba ta wynosiła 128 osób. Wiąże się to między innymi ze zjawiskiem obserwowanym od kilku już lat i w innych miastach. Chodzi o przenoszenie się mieszkańców do nowych domów, wybudowanych w sąsiednich miejscowościach. Dla Nowego Targu takimi miejscowościami są szczególnie Ludźmierz i Łopuszna, co związane jest z niższymi cenami działek budowlanych w okolicy Nowego Targu.

Jak szacują urzędnicy, Nowy Rok witały ponad 33 tysiące nowotarżan, z czego większość stanowią kobiety.

Magdalena Guzik z Nowego Targu, która 26 grudnia ubiegłego roku urodziła córeczkę w Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Targu przekonuje, że powoli, ale jednak coś się zmienia na korzyść młodych matek.

- Wydłużony został okres urlopu macierzyńskiego z 20 do 22 tygodni - mówi Magdalena Guzik. - Pozwala to młodej matce dłużej zająć się dzieckiem.

- Niestety, w Nowym Targu nie ma ani jednego żłobka, który pozwoliłby młodym matkom wrócić szybko do pracy - dodaje Magdalena Guzik. - Ja nie mam tego problemu, gdyż sama będę się starała opiekować dzieckiem, ale z tego co wiem wiele młodych matek ma z tym problemy. Najgorzej, jak nie ma się niezastąpionej w takim momencie babci.

Magdalena Guzik nie ma wielkich wymagań. - Marzenie młodej mamy jest w zasadzie tylko jedno: żeby jej dzieci były zdrowe - mówi.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/08