Zakopane — portal z-ne.pl

Coraz więcej niezadowolonych z firmy ochroniarskiej

12.01.2010

Coraz więcej niezadowolonych z firmy ochroniarskiej

Walenty Pietrasek z Krempach w firmie ochroniarskiej pracował od lutego do czerwca 2009 r. Zrezygnował, bo - jak twierdzi - nie otrzymał obiecywanej mu od samego początku umowy. Dodatkowo nigdy nie dostawał w terminie wypłaty.

- Właściciel firmy winien mi jest jeszcze tysiąc złotych za dwa ostatnie miesiące - mówi Pietrasek. - Gdy pracowałem w tej firmie, musiałem pożyczać na busa, żeby dojechać do pracy. Właściciel nigdy nie płacił na czas, a wypłata była w ratach.

Pietrasek zajmował się ochroną obiektów przy ul. Szaflarskiej w Nowym Targu.

Wraz z Pietraskiem przyszedł do redakcji Dariusz Bukowiec z Nowego Targu, który w firmie przepracował dwa lata. On też narzekał na spóźnione wypłaty.

Dzięki naszej pomocy Pietrasek wczoraj umówił się z właścicielem firmy Andrzejem Wyszyńskim w celu uregulowania zaległej należności. Były ochroniarz otrzymał pieniądze.

Z Wyszyńskim nie udało się jednak spotkać Józefowi Wróblowi, naszemu sobotniemu bohaterowi.

Andrzej Wyszyński tłumaczy, że nie zamierza się spotykać z Janem Wróblem.

- Nie mogę się z nim porozumieć, poprosiłem więc, aby napisał do mnie list, w którym wyszczególni, jakich dokumentów oczekuje. Ja te dokumenty mam i odeślę je listem poleconym - twierdzi Wyszyński.

Jan Wróbel zapewnia, że broni nie zamierza złożyć, a ZUS zapowiada, że jego inspektorzy zbadają sprawę.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/12