Czy bezrobotni zostaną rekinami biznesu?
13.01.2010
Spółdzielnie mogą zakładać grupy co najmniej 5 bezrobotnych, a nie więcej niż 50. Każda z nich w spółdzielni będzie miała swoje udziały. Według założeń, spółdzielnie zakładają osoby, które na rynku pracy nie mogą sobie poradzić. To bezrobotni, którzy wyszli z więzień, alkoholicy, bezdomni i osoby niepełnosprawne.
Nowy program dla nowotarskich bezrobotnych jest atrakcyjny, albowiem daje im pieniądze na start. Ci, którzy uruchomią działalność po raz pierwszy, zostaną dodatkowo wsparci dotacjami urzędu pracy. Każdy otrzyma po 20 tys. zł na start. Tych pieniędzy nie będą musieli oddawać. Przez 36 miesięcy członkowie spółdzielni mogą mieć ponadto refinansowane składki ZUS. Po tym okresie zwracana jest połowa nakładów na ubezpieczenie.
- Na terenie Podhala nie ma takich spółdzielni - mówi Grzegorz Daniec, zastępca naczelnika urzędu skarbowego. - Zamierzamy pełnić funkcję doradczą. Poinformujemy zainteresowanych, jaką dokumentację finansową trzeba składać, jakiemu podlega się podatkowi. Spółdzielnie mogą zajmować się wszystkim, np. usługami budowlanymi.
Pracownicy nowotarskiego pośredniaka, którzy wczoraj uczestniczyli w spotkaniu, byli zaskoczeni frekwencją. Przyszło ok. 200 osób. - Jest duże zainteresowanie, bo pieniędzy, które przekazywane są na otwarcie interesu, nie trzeba zwracać - mówi Jolanta Rajska z PUP.
Pod koniec lutego rozpocznie się nabór projektów. Poprowadzi go Fundacja Rozwoju Regionu Rabki. Czy jednak bezrobotni wezmą los w swoje ręce?
- To ciekawa bardzo propozycja z taką spółdzielnią, bo wreszcie można będzie robić coś na własny rachunek - mówi jeden z bezrobotnych. - Problem w tym, że nie wiem, w jakiej branży na Podhalu taka spółdzielnia najlepiej zdałaby egzamin.
Józef Słowik
Spółdzielnie dają ogromną szansę
Maciej Kopytek, prezes Fundacji Rozwoju Regionu Rabka: Naszym zadaniem jest dostarczanie informacji, a później pomoc w rozpoczęciu własnej działalności. Projekt ten przewiduje szkolenia i doradztwo dla osób trwale bezrobotnych. Spółdzielnia daje bowiem ogromną szansę i posiada wiele zalet. Przede wszystkim to, że nie działa się samemu. Każdy z członków spółdzielni ma określony zakres zadań do wykonania, każdy ma również równe prawa. Decyzje są podejmowane większością głosów. Członkowie spółdzielni wybierają spośród siebie zarząd. Tak to wygląda.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/13

