Zakopane — portal z-ne.pl

Drugi proces po wypadku

15.01.2010

Drugi proces po wypadku

Podczas kumoterskiej gońby na Równi Krupowej w lutym 2006 roku rozpędzony koń Stanisława Klusia wjechał na turystkę z Łodzi, Małgorzatę Potasińską. Kobieta doznała bardzo poważnych obrażeń ciała. - Przeszłam aż siedem operacji - opowiada pani Małgorzata. - Podczas ostatniej ledwo przeżyłam, bo mój organizm był już zbyt wycieńczony. Nigdy już nie będę mogła normalnie żyć.

Jej adwokaci pozwali nie tylko Stanisława Klusia, ale także zakopiański oddział Związku Podhalan, gminę Zakopane i PZU. Prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który zapadł tydzień temu, strony mają zapłacić jej 180 tysięcy złotych, wypłacać dożywotnio co miesiąc 300 złotych renty. PZU zapłaciło już 90 tysięcy złotych.

Pani Małgorzata mówi, że teraz, gdy sprawy sądowe wreszcie ma już za sobą, marzy, by wybrać się w podróż do Jerozolimy. - Chciałabym podziękować Bogu za darowane życie - wyznaje.

Tymczasem w Zakopanem sprawa ciągle nie jest zakończona. Na ławie oskarżonych przed zakopiańskim sądem zasiadł przedstawiciel organizatora, ówczesny prezes oddziału ZP w Zakopanem Henryk Krzeptowski Bohac, któremu prokuratura zarzuciła niedopełnienie obowiązku organizatora, niewłaściwe zabezpieczenie zawodów. Wyrok ma zapaść pod koniec tego miesiąca. - Nie chcę komentować

tego procesu zanim nie zapadnie wyrok - podkreśla Bohac. Zapewnia, że zawody były zabezpieczone dobrze i że to był nieszczęśliwy wypadek. Innego zdania są jednak Klusiowie.

- Na początku tylko my byliśmy winni, nikt ze Związku Podhalan nie poczuwał się, by nam pomóc - twierdzą Klusiowie. - Gdyby pojechali na pierwsze rozprawy i zaproponowali poszkodowanej sto tysięcy złotych odszkodowania, bo na tyle była ubezpieczona impreza, sprawa zakończyłaby się trzy lata temu.

Jednak Bohac odpiera zarzuty. - Interesowaliśmy się sprawą od początku, sam osobiście jeździłem na rozprawy - tłumaczy. - Proponowaliśmy tej kobiecie, że wypłacimy jej odszkodowanie z polisy. I PZU wypłaciło jej dziewięćdziesiąt tysięcy.

Gdy będzie znane uzasadnienie wyroku, mają się spotkać władze gminy, Klusiowie i Związek Podhalan, aby ustalić, kto ma zapłacić łodziance.

Halina Kraczyńska, Jakub Kusiak

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/15