Nowy Targ: szpital musi zaciągnąć duży kredyt
18.01.2010
Wicedyrektor szpitala w Nowym Targu Krzysztof Sudoł nie ukrywa, że sytuacja placówki jest trudna. Musi ona w pierwszej kolejności spłacić tzw. krótkoterminowe zobowiązania. Chodzi o dostawy leków, bandaży, sprzętu medycznego.
- Cały czas wydłuża nam się lista zobowiązać do spłacenia - dodaje.
Kłopoty lecznicy wyniknęły z tego, że NFZ jak dotąd nie wypłacił szpitalowi pieniędzy za tzw. nadwykonania za 2009 rok, czyli zabiegi wykonane ponad wcześniej przyjęty plan.
- Można odnieść wrażenie, że Narodowy Fundusz Zdrowia będzie chciał wziąć szpitale na przetrzymanie i nie zapłaci nadwykonań do 31 marca - twierdzi dyrektor Sudoł. - Jest ryzyko, że będzie chciał to przedłużać i procesować się ze szpitalami, dzięki czemu zyska na czasie. Nasza sytuacja nie pozwala nam czekać na wyrok sądowy. Sprawy w sądzie bowiem mogą się ciągnąć długo.
Bogusław Waksmundzki, urzędujący członek Zarządu Powiatu Nowotarskiego, jest przekonany, że jeżeli szpital wykonał nadwykonania, to NFZ pieniądze powinien wypłacić. Zanim to nastąpi, powiat musi pomóc szpitalowi utrzymać płynność finansową.
- Narodowy Fundusz Zdrowia podjął decyzje w skali całego kraju, że będzie weryfikował procedury nadwykonań - mówi Waksmundzki. - W związku z tym, że może to potrwać dwa, trzy miesiące, dyrekcja wystąpiła do powiatu, aby ten poręczył jej kredyt na poziomie ośmiu milionów złotych. Ostatecznie radni zgodzili się, by była to kwota sześciu milionów złotych. Jeżeli szpital otrzyma pieniądze, ten kredyt zostanie zwrócony.
Jak na razie bez odpowiedzi pozostaje pytanie, co zrobić w sytuacji, gdy NFZ nie wypłaci pieniędzy.
Józef Słowik
Nie wszyscy byli za poręczeniem
Jan Lasyk, radny powiatu nowotarskiego, był przeciwny poręczeniu. - Ten zapis o udzieleniu poręczenia kredytu szpitalowi trafił do nas dopiero podczas sesji. To stanowczo za późno. RIO, opiniując uchwałę budżetową, uznała ją bez tego poręczenia. Poza tym szpital na wypłatę nadwykonań może czekać nawet do końca marca, a dyrektor powinien być zawsze na to przygotowany. Według nie tylko mnie, szpital jest w trudnej sytuacji finansowej z powodów, których dyrektor nam do końca nie wyjaśnił. Zbyt optymistyczne jest założenie, że NFZ wypłaci szpitalowi pieniądze.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/18

