Mieszkańcy chcą mieć fotoradar na zakręcie śmierci
21.01.2010
Na wnioski z kontroli trzeba poczekać, gdyż zebrany materiał musi być dokładnie zbadany i opracowany. Jak twierdzi Roman Leśniak z Wojewódzkiego zarządu Dróg, możliwe, że we wnioskach znajdzie się zapis o konieczności umieszczenia tu fotoradaru.
O to od dłuższego czasu zabiegają mieszkańcy tego feralnego odcinka drogi. Przychylny temu jest Kazimierz Konopka, wójt gminy Ochotnica Dolna, który na zebraniu wiejskim deklarował częściowy udział finansowy przy instalacji fotoradaru. Sam - jak twierdzi - nie może ze środków gminnych w całości pokryć kosztów instalacji fotoradaru. Potrzeba na to ok. 75 tys. zł.
- W zasadzie umieszczone tu znaki są dobre i akceptowane. Trudno by było ograniczać w tym miejscu prędkość pojazdów do 20 km/h. Jest znak sygnalizujący ograniczenie prędkości do 50 km/h. I to chyba wystarczy. Trudno jest znakami wymusić zmniejszenie prędkości u kierowcy, który w organizmie ma prawie 2 promile alkoholu - mówi Roman Leśniak.
Jeżeli i fotoradar nie zapewni bezpieczeństwa na tym odcinku drogi, co robić? - zastanawiają się mieszkańcy. Są rozgoryczeni, gdyż ich skargi, zgłaszane od dłuższego czasu organom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo nie przynoszą żadnego skutku. Jak mówi jeden z mieszkańców, ludzie są już na tyle zdesperowani, że gotowi są urządzić blokadę drogi, nie licząc się z konsekwencjami karnymi.
Stanisław Zachwieja
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/21

