Zakopane — portal z-ne.pl

Małopolski biegun zimna jest w Jabłonce na Orawie

26.01.2010

Małopolski biegun zimna jest w Jabłonce na Orawie

87-letni mężczyzna padł ofiarą siarczystych mrozów, które nawiedziły Jabłonkę - liczącą nieco ponad 4700 mieszkańców orawską wieś, uznawaną przez klimatologów za biegun zimna w Małopolsce. W nocy z niedzieli na poniedziałek było tam -29 stopni. Właśnie wtedy staruszek zamarzł przed własnym domem. Znaleźli go bliscy ok. 7 rano.

- W nocy wyszedł z domu przez okno - informuje Marta Kurczab-Drużkowska, rzeczniczka nowotarskiej policji. - Rodzina znalazła go w pidżamie i skarpetkach. Był już schorowany, niewykluczone, że nie był do końca świadom tego, co robi.

Ta tragedia poruszyła mieszkańców wsi. Zwłaszcza że dla Orawiaków taki mróz to nic nowego. - Przecież takie zimy to już u nas były - mówi Jan Górka. - Jeszcze w latach 70. został pobity rekord. W Jabłonce było -42 stopnie. Wtedy to w niektórych domach popękały termometry.

Tym razem nie było aż tak źle: w nocy -29 w samej wsi, -33 w okolicach pobliskiego Jeziora Orawskiego. Jak zapewnia Antoni Karlak, wójt Jabłonki, nie odnotowano większych utrudnień w związku z niskimi temperaturami. Jedynie w sąsiedniej Lipnicy Wielkiej przez dwie godziny brakowało prądu, ale energetycy usunęli już awarię.

- W gminie mamy jednego bezdomnego, któremu zapewniliśmy pokoik, opał i pożywienie - opowiada wójt. - My na Orawie jesteśmy przyzwyczajeni do takich niskich temperatur - dodaje.

W poniedziałek rano na termometrze Czesława Chowańca z centrum Jabłonki słupek rtęci spadł do -25 stopni. Jednak góral nie dramatyzuje. Przyznaje, że o wiele gorzej mają ci Małopolanie, u których nie ma prądu.

- Dzisiaj bez elektryczności, nie można przecież nawet zapalić w piecu centralnego ogrzewania - mówi Chowaniec. - My mamy mrozy, ale chociaż jest prąd - dodaje.

Jego sąsiadka Helena Andrzejczuk przyznaje, że trudno utrzymać w domu ciepło przy tak niskich temperaturach. - Cały czas trzeba dokładać do pieca. Pewnie spali się w tym roku cały zapas węgla - prognozuje.

Ludwik Młynarczyk z Kiczor, znany na Orawie przepowiadacz pogody, pociesza jednak, że teraz aura powinna się zacząć zmieniać. Młynarczyk zapewnia, że w kolejnych dniach będzie cieplej. - Ciężkie mrozy mogą znowu przyjść dopiero w połowie lutego - dodaje góral.

Józef Słowik

Co nas czeka

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Dzisiaj w Małopolsce będzie około -12 stopni, zaś w nocy temperatura spadnie do minus 20 w Krakowie i minus 15 w Zakopanem. Jutro, podobnie jak dziś, w dzień będziemy mieć około -12 stopni w Małopolsce. Na północy kraju zacznie się lekkie ocieplenie, które do nas dotrze w czwartek. Temperatura wzrośnie do -6 stopni, a w nocy nie będzie już spadać do ponad 20 kresek poniżej zera. Za to można się spodziewać opadów śniegu. Będzie też silniejszy wiatr, a z nim przyjdą zawieje i zamiecie. Wzrośnie zachmurzenie. Na zdjęciu Trzyciąż (pow. olkuski), gdzie temperatura wyniosła wczoraj rano do -19 st. (et)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/26