Flisacy będą kusić kibiców, by przyjeżdżali na Euro 2012
28.01.2010
Pienińscy flisacy nie będą promować tylko unikatowego spływu przełomem Dunajca, ale również cały region i jego ofertę turystyczną oraz kulturalną. Ich stoiska zawsze są barwne i zachęcają do odwiedzania Pienin.
- Miniony sezon był najlepszy w historii - mówi prezes Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich Jan Sienkiewicz. - Jednak nie zasypujemy gruszek w popiele i ruszamy w teren przed sezonem.
Na targach w Budapeszcie flisacy byli już parokrotnie. Zawsze ciepło przyjmowani i odbierani zarówno przez firmy, jak i indywidualnych turystów.
- Węgry leżą stosunkowo blisko Pienin - mówi Sienkiewicz. - Jest to interesująca dla nich oferta i zawsze cieszy się sporym powodzeniem. Węgrzy są ciekawym klientem.
Zagraniczne wyjazdy flisaków na targi przynoszą korzyści ich ofercie turystycznej. Co prawda nie podpisują żadnych umów, a ich stanowiska są jedynie informacyjne, ale bezpośredni kontakt z firmami turystycznymi otwiera im nowe możliwości.
- Spotkanie z flisakami na stoisku przekonuje zagraniczne biura turystyczne, że niekoniecznie trzeba korzystać z pośrednictwa innych firm. Jeśli zorganizują one same pobyt w Pieninach, to ich oferty będą tańsze. A na tym wygrywamy my, cały region i turyści - zauważa Sienkiewicz.
Dzięki stałej obecności na targach spływ przełomem Dunajca jest coraz lepiej rozpoznawalną atrakcją poza granicami Polski. Ale prezes Stowarzyszenia Flisaków nie zapomina również o własnym podwórku.
- Pojedziemy też w lutym na targi do Wrocławia. Zbliża się Euro 2012, może uda nam się zorganizować jakieś szersze działanie w ramach tego wydarzenia - zapowiada Sienkiewicz.
Czy pienińscy flisacy włączą się aktywnie w promowanie Polski podczas mistrzostw Europy w 2012 roku? Niewykluczone, że będą swoimi atrakcjami kusić zagranicznych kibiców do przyjazdu do Polski.
Łukasz Razowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/28

