Zakopane — portal z-ne.pl

Najwięcej zarabia magister, który świetnie zna angielski

01.02.2010

Najwięcej zarabia magister, który świetnie zna angielski

1677 zł brutto miesięcznie - tyle przeciętnie zarabiał młody Małopolanin, który w 2009 roku znalazł swoją pierwszą pracę. Nasze województwo jest na czwartym miejscu, jeśli chodzi o wysokość zarobków młodych pracowników. Z ogólnopolskiego badania wynagrodzeń przeprowadzonego przez firmę doradztwa personalnego Sedlak & Sedlak wynika, że najlepiej zaczynać karierę zawodową na Mazowszu. Można tam liczyć na pensję 2 tys. zł brutto. Najgorzej wypada województwo lubelskie, gdzie przeciętne zarobki osób podpisujących pierwszą umowę o pracę wynoszą 1450 zł. Jak tłumaczy Kazimierz Sedlak, specjalista ds. rynku pracy, badanie dotyczyły bardzo zróżnicowanej grupy pod względem poziomu i rodzaju wykształcenia. Wyniki pokazują, że w 2009 roku najbardziej opłacało się zaczynać pracę jako informatyk w dużej firmie zagranicznej. Średnie zarobki programisty na początku kariery wynosiły 2500 zł. Druga w kolejności jest branża IT, tam zarobki kształtowały się na poziomie 2060 zł. Odrobinę mniej zarabia się w firmach zajmujących się m.in. badaniami oraz finansami. Kokosów nie zarabiają też nauczyciele stażyści. Od września ubiegłego roku ich pensja po podwyżkach wynosi 1906 zł. Najniższe kwoty na pierwszej umowie zobaczyli w 2009 roku referenci w urzędach (1600 zł), pracujący w obsłudze klienta (1550 zł) i przy produkcji (1500 zł) oraz sprzedawcy (1319 zł).

Młodzi nie mają w pracy lekko. - Część pracodawców ma skłonność do nadużywania swej pozycji i oszczędzania na nowo przyjmowanych pracownikach - mówi Sedlak. Dodaje, że zarobki zależą od podejścia pracodawcy do młodego pracownika.

Piotr Braziewicz, 24-latek na II roku studiów magisterskich, absolwent studiów licencjackich na Uniwersytecie Ekonomicznym w 2009 roku, podpisał swoją pierwszą umowę o pracę w dużej korporacji finansowej zajmującej się outsourcingiem. Zarabiał 2200 zł brutto. Po dwóch miesiącach przeszedł do mniejszej, również zagranicznej, firmy, gdzie mógł liczyć na ponad 1100 zł więcej.

- W dużej zagranicznej firmie na samym początku zarabia się więcej niż w mniejszej. Jednak później niełatwo w jakikolwiek sposób się rozwinąć, awans jest bardzo trudny - mówi Braziewicz. Większość ludzi w jego wieku nie mogła jednak liczyć na takie zarobki w pierwszej pracy. Zależy to od wykształcenia, znajomości języków, branży, od wielkości firmy oraz od tego, czy firma była oparta na kapitale zagranicznym czy krajowym.

Pod względem wykształcenia najlepiej zarabiali młodzi pracownicy z wyższym i niepełnym wyższym wykształceniem. Osoby z tytułem magistra na stanowisku specjalisty mogą liczyć na 2200 zł, a jako pracownik szeregowy zarabiają 1900 zł. Osoby z wykształceniem średnim mogły liczyć na 1700 zł jako specjalista i 1450 zł jako pracownik szeregowy.

- Z naszych badań wynika, że w ciągu dwóch, trzech pierwszych lat kariery zawodowej zarobki osób z wyższym wykształceniem bardzo szybko rosną - mówi Sedlak.

Nie bez wpływu na zarobki pozostała znajomość języka angielskiego. Osoby, które go nie znały wcale (ok. 4 proc. badanych), zarabiały 1400 zł, a osoby władające tym językiem otrzymywały co miesiąc 2000 zł.

Wiele zależy też od wielkości firmy. Pracodawca zatrudniający najmniej pracowników zwykle płacił najmniej. Od tej reguły są jednak wyjątki. Dagmara Sitek, studentka IV roku na Uniwersytecie Jagiellońskim, która rozpoczęła swoją pierwszą stałą pracę w agencji public relations, jest zadowolona. Pomimo że w firmie pracują tylko trzy osoby.

- Zarabiam sporo, powyżej średniej. Mam wpływ na swój rozwój, a to byłoby pewnie niemożliwe w dużej firmie - podkreśla Sitek.

Piotr Odorczuk

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/01