Zakopane — portal z-ne.pl

Nagroda za nadziewany schab w sosie polskim

04.02.2010

Nagroda za nadziewany schab w sosie polskim

Jarosław jako jedyny reprezentował Polskę. W konkursie startowało dziesięciu kucharzy. Poziom kulinarnego turnieju był dosyć wysoki, gdyż obok uczniów szkół gastronomicznych startowali również doświadczeni kucharze. Jury składało się z uznanych niemieckich szefów kuchni. Czwarte miejsce młodego mieszkańca Czarnego Dunajca tym bardziej wpisuje się w sukces podhalańskiej kuchni.

Młody zakopiańczyk przygotowywał się do konkursu niemal bez niczyjej pomocy. Radą służył jedynie Sylwester Lis, szef kuchni hotelu Stamary w Zakopanem, który zaopiekował się konkursowym występem swojego praktykanta.

- Jarek miał u mnie praktyki - mówi Lis. - Pewnego dnia poprosił o radę w przygotowaniu dań. Wykonał kawał dobrej roboty.

Przygotowania były ciężkie. Hudomiet miał zaledwie miesiąc na opracowanie całego konkursowego posiłku, na co składało się nie tylko to, co przyrządzi, ale jak to zrobi, czym, jak szybko. Duże znaczenie miała kompozycja dania na talerzu.

- Przygotowywałem się po nocach. To był okres świąteczny, więc nie można było korzystać z kuchni za dnia - wspomina nasz reprezentant. - Inni zawodnicy mieli więcej czasu, nawet pół roku. Ja o wyjeździe do Niemiec dowiedziałem się w ostatniej chwili.

Wysokie miejsce w konkursie dało Jarkowi niezwykle brzmiące danie - nadziewany schab z młodego prosiaka z sosem polskim z dodatkiem tradycyjnych ziemniaków w kompozycji sałatki pekińskiej.

To, że Jarek mógł wystartować w Niemczech, było wynikiem wymiany, jaką Technikum Gastronomiczne prowadzi ze szkołami niemieckimi. Udało się również uzyskać pomoc starostwa w Zakopanem, które sfinansowało podróż. Pomoc ta okazała się opłacalna.

Łukasz Razowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/04