Koniec kolędowania
05.02.2010
Śpiewano znane i lubiane kolędy i pastorałki, do których tekst i muzykę przez wiele dziesiątków lat tworzyli górale.
- Takie spotkania bardzo integrują społeczność nowotarską, są też okazją do porozmawiania o bieżących sprawach rodzinnych, miasta i o przyszłości związku i ruchu góralskiego, i co bardzo ważne - kultywowaniu tradycji, zwyczajów i obyczajów góralskich - zaznaczył prezes.
Miła i sympatyczna atmosfera udzieliła się każdemu, bo - jak podkreśliła grająca na pianinie Anna Lichosyt - muzyka, gdzie by ona nie była, zawsze łagodzi obyczaje.
Wspólne kolędowanie i dzielenie się opłatkiem jest u górali tradycją.
Na wspólnym biesiadowaniu spotykają się działacze nie tylko Związku Podhalan, ale i przeróżne grupy śpiewacze, zespoły folklorystyczne czy nawet samorządowcy. W tym wszystkim najważniejsze jest to, aby wspólnie i miło spędzić czas.
(zach)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/05

