Nowotarski szpital chce zadbać o swój wizerunek
08.02.2010
- Ma on zmienić wizerunek szpitala na zewnątrz - wyjaśnia dyrektor lecznicy Krzysztof Kiciński.
Jak twierdzi dr Kiciński, obraz nowotarskiego szpitala w ciągu ostatnich lat bardzo się zmienił na korzyść placówki. Niestety, wielu ludzi ma w pamięci mocno zakorzeniony obraz lecznicy sprzed pięciu czy sześciu lat. Nie cieszyła się ona wtedy dobrą opinią.
- Zaszły spore zmiany, teraz to zupełnie inny szpital - twierdzi dyrektor Kiciński.
Dyrektor, który jest również radnym sejmiku województwa, przypomina jednocześnie, w kontekście zbliżających się w tym roku wyborów, że nie chciałby, aby szpital stał się miejscem kampanii. Dlatego od tej pory udzielaniem informacji zajmować się ma Paweł Zieliński, były rzecznik Małopolskiej Regionalnej Kasy Chorych. Zieliński ma 45 lat, ukończył filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wcześniej był dziennikarzem, m.in. w Telewizji Wisła i w TVN.
- Przede wszystkim chcę, aby ze szpitala wychodziła jedna, spójna informacja - mówi Zieliński. - O ile mi wiadomo, zdarzały się sytuacje, że ten sam problem interpretowano w różny sposób. Zdecydowanie trzeba poprawić wewnętrzny przepływ informacji w samym szpitala. Żeby przestała funkcjonować instytucja plotki.
Według Zielińskiego, nowotarski szpital jest duży. Zatrudnia ok. tysiąca osób, dlatego często może powstawać tzw. szum informacyjny. W interesie szpitala jest, żeby był budowany jego dobry wizerunek, ponieważ coraz więcej pacjentów z całego Podhala i nie tylko zdecyduje się skorzystać z jego usług medycznych.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/08

