Nie brakuje pieniędzy na odśnieżanie dróg
08.02.2010
Na razie jednak jest za co odśnieżać podhalańskie drogi - zapewniają zgodnym chórem samorządowcy. Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu, zapewnia, że nie przekroczono jeszcze zaplanowanej na ten rok sumy na zimowe utrzymanie ulic w mieście.
- Oby tylko nie trzeba było wywozić śniegu, bo to pochłania najwięcej pieniędzy. Jedno auto to koszt około 500 złotych - mówi Fryźlewicz.
Krzysztof Szlaga, wicedyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu, zapewnia, że wszystkie drogi powiatowe (ogółem 330 km) są przejezdne. Ich odśnieżaniem zajmują się firmy zewnętrzne. W jednym sezonie kosztuje to ok. 5 milionów złotych. Umowa z wykonawcami jest podpisywana na trzy lata.
- Jeśli chodzi o ten rok nie mam jeszcze dokładnych wyliczeń ile do tej pory wydaliśmy, ale myślę, że jest to już ponad 2,5 miliona złotych - mówi Szlaga.
W Szczawnicy - jak podaje skarbniczka miasta Maria Malinowska - do tej pory udało się zaoszczędzić 30 tys. zł z kwoty przeznaczonej na zimowe utrzymanie dróg, która w tym roku wyniosła 416 tys. 528 zł.
- Gdyby zabrakło pieniędzy, uruchomiona będzie rezerwa i wolne środki budżetowe - mówi Grzegorz Niezgoda, burmistrz Szczawnicy.
Także Zakopane może się cieszyć z tego, że zima w tym roku przyniosła nieco mniej opadów.
- Są duże oszczędności na odśnieżaniu. Zakopane i drogi w mieście są dobrze utrzymane, nie ma na nich śniegu - zaznacza Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. Wskazuje jednak na fakt, że o ile z drogami jest tej zimy dobrze, to z chodnikami już znacznie gorzej.
- Osobom odpowiedzialnym za to zwracamy na razie uwagę. Jeżeli nie poskutkuje, wtedy albo spotkamy się w sądzie, albo posypią się mandaty w wysokości nawet i 500 zł - zapowiada Wiesław Lenard, komendant straży miejskiej w Zakopanem. Mieszkańcy mają obowiązek odśnieżać chodnik przed domek.
S. Zachwieja, J. Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/08

