W bukowiańskiej piwnicy tańcowali i tańcują zbójnicy
13.02.2010
- To prawda, że nie wolno stać blisko sceny, bo można dostać ciupagą w głowę? - pytali przed występem widzowie.
Rzeczywiście, lepiej stać nieco dalej. Faktycznie bowiem, jak zapowiedzieli prowadzący karnawał, na scenie ciupazki furgały ze świstem w rytm góralskiej kapeli. Brawurowy pokaz tańca zbójnickiego zaprezentował zespół im. Bartusia Obrochty z Zakopanego.
W pierwszym dniu rywalizowały również pary taneczne.
Dzisiaj czeka nas kontynuacja konkursu na scenie Bukowiańskiego Centrum Kultury. Początek o godzinie 20.
Tradycja tanecznych popisów w Bukowinie żywa była już przed wojną. - W 1932 roku odbył się pierwszy konkurs na najlepszy strój oraz konkurs tańca góralskiego i zbójnickiego - zaznacza Bartłomiej Koszarek, dyrektor Bukowiańskiego Centrum Kultury. Atrakcją kolejnych dni karnawału w Bukowinie Tatrzańskiej będzie dzisiejszy występ góralskiego kabaretu „Truteń" (godz. 19), niedzielne zawody na Rusińskim Wierchu w strzelectwie oraz kumoterki (od godz. 10). Podsumowanie zabawy karnawałowej i ogłoszenie wyników odbędzie się w niedzielę o godz. 18 w Domu Ludowym. Karnawał zakończy sztuka „Piekielnica" o godz. 20.
W związku z wyścigami góralskimi na stacji narciarskiej Rusin-Ski, w niedzielę droga na Rusiński Wierch będzie w godz. 10-16 jednokierunkowa. Ruch zostanie poprowadzony od ulicy Wierch Olczański.
Karnawałowi patronuje „Gazeta Krakowska".
Łukasz Razowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/13

