Zakopane — portal z-ne.pl

Centra kryzysowe trzeba ulepszyć

18.02.2010

Centra kryzysowe trzeba ulepszyć

Braki w dostawie prądu, które dotknęły ostatnio Małopolskę, pokazały, że centra zarządzania kryzysowego są źle przygotowane na zagrożenia?

Awaria sieci energetycznej, która nawiedziła nasze województwo w styczniu, rzeczywiście pokazała, że nie wszystko funkcjonuje jak należy. Trzeba usprawnić komunikację i przepływ informacji między powiatami a wojewódzkim centrum. To właśnie brak należytego systemu wzajemnego informowania przyczynił się do sytuacji, jaką mieliśmy na początku roku.

Wobec powiatów wyciągnięto konsekwencje?

Żadna z osób odpowiedzialnych za chaos informacyjny nie została ukarana finansowo czy też dyscyplinarnie. Uważam, że największą dla nich ujmą jest to, że tak negatywnie przedstawiono powiaty w mediach. Nie kładziemy nacisku na karanie, ale na poprawę funkcjonowania powiatowych centrów i wykluczenie takich problemów w przyszłości.

Są już jakieś efekty?

Już zauważam znaczącą poprawę w przepływie informacji. Ale chcemy jeszcze bardziej wyczulić struktury powiatowe na sytuacje kryzysowe, jak awarie sieci energetycznej czy powodzie. Lokalne władze muszą wiedzieć, jak ważne jest wzajemne informowanie. W czasie ostatnich awarii, to my musieliśmy weryfikować pewne informacje, nawet dzwoniąc do sołtysów. Wykonywaliśmy zadania gmin. Musi się to zmienić.

Centra zarządzania kryzysowego dysponują wewnętrzną bazą danych. Do czego ona służy?

Baza ta funkcjonuje od około dwóch lat. Gromadzone są w niej informacje o sprzęcie takim jak agregaty, pompy, koparki, spycharki. W bazie można również dowiedzieć się, jak rozlokowane są zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej: jakimi środkami dysponują, ilu mają ludzi.

Urzędnicy korzystają z tej bazy?

W sytuacji zagrożenia można w niej sprawdzić, gdzie są np. agregaty prądotwórcze. Dzięki temu można szybciej taki agregat dostać. Niestety dane w bazie są aktualizowane tak sporadycznie, że nie można na niej polegać.

Dlaczego nikt zatem nie zadba, by były aktualne?

Wynika to z braku chęci i dobrej woli. Odpowiedzialni za to są konkretni pracownicy struktur gminno-powiatowych.

Będzie więc lepiej?

Tak. Ciężar odpowiedzialności za bazę leży teraz na samorządach. Wojewoda będzie miał prawo rozliczać wykonanie tego zadania.

Małopolsce grozi powódź w związku z nadchodzącą wiosenną odwilżą?

Obecnie nie ma takiego zagrożenia. Stan rzek w Małopolsce utrzymuje się na poziomie średnim i niskim. Jest bezpiecznie.

Rozmawiała: Magdalena Jadach

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/18