Zakopane — portal z-ne.pl

Rozesłano list gończy za hrabią oszustem

20.02.2010

Zdzisław M., który uwiódł 19-letnią Monikę z Szaflar i podawał się za hrabiego Myszkowskiego, jest poszukiwany listem gończym wydanym przez prokuraturę w Pruszkowie. Jest oskarżony o znęcanie się nad żoną.

Fałszywy hrabia zasłynął w Małopolsce jako oszust wykorzystujący kobiety. Uwiódł młodą dziewczynę, wyłudził pieniądze od jej matki, po czym zniknął. Prawdopodobnie wykorzystał seksualnie także inną kobietę, znajomą uwiedzionej Moniki.

Nie tylko małopolska policja poszukuje uwodziciela. Nazwisko Zdzisława M. jest też znane policji na Mazowszu i w Wejherowie na Pomorzu. Potwierdziły się podejrzenia, że mężczyzna podający się za hrabiego, bynajmniej nie posiada tytułu szlacheckiego. Policjanci z komendy w Wejherowie ustalają miejsce pobytu Zdzisława M. To właśnie w mieście nieopodal Gdyni oszust był ostatnio zameldowany. Policjanci szukają „hrabiego" na wniosek pruszkowskiej prokuratury.

- Owszem zajmujemy się sprawą Zdzisława M. - potwierdza rzecznik prasowy Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie, prok. Mateusz Martyniuk. - Na wniosek prokuratora sąd wydał nakaz aresztowania tego człowieka. Podejrzany nie stawia się bowiem na miejsce rozpraw - tłumaczy Martyniuk. I dodaje, że prokuratura nie wie, gdzie przebywa mężczyzna, dlatego został za nim wystosowany list gończy.

- Zdzisław M. podejrzewany jest o złamanie paragrafu 207 kodeksu karnego, a konkretnie o znęcanie się nad żoną. Komenda Miejska w Wejherowie pomaga nam ustalić, gdzie ten mężczyzna może obecnie przebywać - mówi prok. Martyniuk. O Zdzisławie M., który na Podhalu zajął się uwodzeniem kobiet, pisaliśmy we wczorajszym wydaniu „Gazety Krakowskiej". 19-letnia Monika z Szaflar poznała mężczyznę, który podawał się za hrabiego Myszkowskiego, na początku grudnia ubiegłego roku w Krakowie. Już na święta Bożego Narodzenia przywiozła go do domu na Podhale i przedstawiła rodzicom.

49-latek zupełnie zawrócił jej w głowie. Opowiadał, że jest onkologiem ze Szwajcarii i leczył Jana Pawła II w klinice Gemelli. Na liście pacjentów „Hrabiego" miała być też córka Jerzego Millera. Monika uwierzyła także w obietnicę ślubu. Ceremonia miała się odbyć na Wawelu, za wynajęcie „hrabia" zapłacił bowiem 200 tys. euro. Zaś ślubu miał udzielać sam kardynał Dziwisz. Wezwany przez rodziców dziewczyny dzielnicowy nie mógł jednak zweryfikować jego prawdziwej tożsamości, ponieważ Zdzisław M. nie posiadał dowodu osobistego. Natomiast „hrabia Myszkowski" nie był poszukiwany. Zdzisław M. twierdził, że jedynym jego dokumentem jest karta, którą wciągnął bankomat w Polsce. Od matki Moniki wyłudził 400 zł i 25 euro na podróż do Genewy.

6 stycznia tego roku Monika wyszła z domu do biblioteki i do tej pory nie wróciła. Zdzisław bowiem dał jej znać, że podczas podróży do Genewy miał wypadek. Matka zgłosiła na policji w Nowym Targu zaginięcie córki.

Magdalena Jadach

Imię uwiedzionej kobiety zostało zmienione.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/20