Polsko-słowackie szukanie pracy
26.02.2010
- Program o nazwie UREST pomaga przezwyciężyć trudności w znalezieniu pracy poprzez ułatwianie nawiązywania kontaktów między urzędami pracy, związkami zawodowymi, pracodawcami a pracownikami czy władzami lokalnymi - mówi Bogusław Waksmundzki, członek zarządu powiatu nowotarskiego. - Unijne wsparcie ma być dla nas możliwością promowania otwartych regionalnych rynków pracy.
Co to oznacza? Jednym z kierunków działań jest wymiana informacji o ofertach pracy oraz wymiana informacji o możliwościach szkolenia zawodowego w poszczególnych krajach.
- Już niedługo w naszym powiatowym urzędzie pracy w Nowym Targu pojawią się oferty strony słowackiej - twierdzi Waksmundzki. - Podobnie będzie u Słowaków. Dodatkowo po stronie polskiej punkt informacyjny funkcjonować będzie w Urzędzie Pracy w Nowym Sączu.
W tych tak zwanych infokioskach będzie można zdobyć wiedzę na temat warunków życia w obu krajach.
- Grupą docelową są mieszkańcy, pracodawcy, poszukujący pracy oraz prowadzący działalność gospodarczą - wylicza Maria Sendrowicz, dyrektor PUP w Nowym Targu.
Zarówno po polskiej, jak i słowackiej stronie uczestnicy programu są przekonani, że pozwoli on zmniejszyć bezrobocie na terenie przygranicznym. Są bowiem zawody, które są w deficycie, o ile nie u nas, to u naszych słowackich sąsiadów.
- Czemu by nie pracować na Słowacji, skoro mieszkamy przecież tuż przy granicy. Tym bardziej że tam praca będzie - zastanawia się pan Marian, mieszkaniec Szczawnicy.
Inauguracja projektu odbyła się w słowackim Czerwonym Klasztorze. Stronę polską - starostwo nowotarskie - reprezentował na spotkaniu Bogusław Waksmundzki.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/26

