Odpowie za niefrasobliwość
01.03.2010
Przypomnijmy, że tragedia rozegrała się 23 kwietnia Właściciel broni, który miał na nią pozwolenie - jak zeznał - czyścił ją w przybudówce. Kiedy wyszedł z pomieszczenia, zostawiał ją niezabezpieczoną. Chwilę potem usłyszał strzał i zobaczył swojego kompana z raną głowy.
(slow)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/01
