Zenon Laskowik rozśmieszał widzów do łez w Muzycznej Owczarni
01.03.2010
- Cieszę się, że mogę być państwa gościem, chociaż tak nie musiało być, bowiem w minionej „słusznej epoce" cała Polska chciała się ze mną napić - mówił na wejściu Zenon Laskowik. Potem wszystko poszło już według scenariusza, choć chwilami nie brakowało spontanicznego i bezpośredniego kontaktu z publicznością. Zabawa była przednia. Wietek Kołodziejski, właściciel Owczarni, podkreśla, że ludzie oczekują dobrego kabaretu, który w Polsce ma bardzo bogatą tradycję.
To był pierwszy występ Laskowika w Owczarni, ale - jak zapewniał artysta - na pewno nie ostatni.
(zach)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/01

