WOŚP zebrała prawie 43 mln zł
02.03.2010
10 stycznia 2010 roku odbył się XVIII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 120 tysięcy wolontariuszy z 1500 sztabów zbierało pieniądze na diagnostykę dzieci z chorobami onkologicznymi.
- Prawie 43 mln... No, nie spodziewaliśmy się, bo trochę mieliśmy strachu, kiedy przyszła zła pogoda i baliśmy się, że ludzie będą może siedzieć w domach, nie będą chcieli wyjść - mówił wczoraj Owsiak. - Cieszymy się bardzo i dziękujemy wszystkim, którzy byli razem z nami. Będziemy mogli zrealizować wszystkie nasze pomysły, jakie mamy na ten finał, a więc kupić sprzęt z najwyższej półki. To już nie są ultrasonografy, to są także rezonanse magnetyczne i bardzo ważny sprzęt do przeprowadzania operacji neurochirurgicznych - podkreślił.
Ponad 42,8 mln zł, zebrane w czasie tegorocznego XVIII Finału, to kolejny rekord Fundacji WOSP. W zeszłym roku zebrano blisko 40,5 mln zł.
Jak zawsze, z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy grał również Kraków. Jeden z dziesięciu sztabów działał przy redakcji „Gazety Krakowskiej".
- Kraków uzbierał niemal 900 tys. zł - informuje Piotr Błoński, szef sztabu orkiestry przy „Gazecie Krakowskiej". - Z naszego sztabu było to 235 tys. zł - dodaje. Nieoficjalne wyliczenia wskazują, że dzięki sztabowi przy „GK" przez osiem lat wpłynął na konto WOŚP już milion złotych.
„Rozliczenie" tegorocznego Finału miało formę happeningu. Od godz. 10.30 do 12 ulicami stolicy jeździła kolumna samochodów, która zapraszała warszawiaków do udziału w spotkaniu podsumowującym Finał. Na czele kolumny jechał zabytkowy, kolorowy autobus, a w nim Owsiak wraz z całą ekipą Fundacji. Trzymali w rękach tablice z dokładną kwotą zebraną podczas tegorocznego finału, tj. 42 877 958,06 zł.
10 stycznia, w dniu Finału, zebrano ponad 36 mln zł. Pozostałą kwotę udało się zebrać w kolejnych dniach dzięki licytacjom internetowym. Sztab przy „Gazecie Krakowskiej" licytował m.in. rakietę tenisową Agnieszki Radwańskiej. WOSP można było wesprzeć na wiele sposobów, np. za pośrednictwem specjalnych linii telefonicznych, portali społecznościowych oraz SMS-ów.
Marian Satała
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/02

