Zakopane — portal z-ne.pl

Radny wrzucał odpady do kosza swych sąsiadów

04.03.2010

Rabczański radny Edward Żurek musi jednak podpisać umowę na wywóz śmieci. Tak postanowił sąd pierwszej instancji, który rozpatrywał sprawę skierowaną przeciwko Żurkowi na wniosek straży miejskiej. Ujawniła ona bowiem, że rajca nie ma podpisanej umowy na wywóz odpadów. Żurek na razie - jak sam mówi - czeka na uzasadnienie wyroku, od którego zamierza się odwołać.

Wszystko zaczęło się od kontroli straży miejskiej na posesji radnego. Za brak nie tylko umowy, ale również pojemników strażnicy zaproponowali radnemu 100 złotych mandatu. Ten odmówił jego przyjęcia.

- Dlatego skierowaliśmy sprawę do sądu - mówi Kazimierz Zapała, komendant straży miejskiej w Rabce-Zdroju. - Teraz radny będzie musiał zapłacić nie tylko mandat, ale również pozostałe koszty sądowe.

Zapała przypomina, że każda gmina posiada regulamin gospodarki odpadami uchwalany przez radę. W przypadku Rabki, właściciel każdego gospodarstwa domowego jest zobowiązany do podpisania umowy na wywóz odpadów.

- Kto jak kto, ale radny powinien o regulaminie pamiętać, a przede wszystkim się do niego dostosować - twierdzi Zapała.

Radny przypomina, że ma 7 dni na odwołanie się od niekorzystnego wyroku, co na pewno wykorzysta.

Żurek zapewnia, że umowę na śmieci już ma, chociaż przez pewien czas jej nie posiadał, ale to wynikało z różnych uwarunkowań. - Na dzień dzisiejszy regulamin utrzymania czystości w Rabce-Zdroju nie obowiązuje, ponieważ ten dotychczasowy miał zostać znowelizowany i dostosowany do przyjętej niedawno ustawy o gospodarowaniu odpadami. Regulaminu nie dostosowano, więc nie obowiązuje - twierdzi.

Ale co w takim razie radny robił ze śmieciami? - Ja mam sąsiadów, którzy pracują w Austrii - odpowiada. - Przyjeżdżają raz na miesiąc. Sąsiedzi mają podpisaną umowę. Doszedłem z nimi do takiego porozumienia, że w zamian za wystawianie im pojemników, w dniu odbioru śmieci, ja umieszczam tam swoje odpady. Mam też swoje kompostowniki.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/04