Zakopane — portal z-ne.pl

Ogniste nieszczęście prześladuje Graców

11.03.2010

Ogniste nieszczęście prześladuje Graców

- Ogień wybuchł wieczorem - mówi Jan Graca bezradnie patrząc na to, co zostało z jego domu. - Akurat oglądaliśmy skoki, nie było słychać, że się pali. Dopiero jak chłopak poszedł do owiec, zauważył ogień.

Zwierzęta - 12 owiec i konia - udało się uratować. Zaopiekowali się nimi sąsiedzi. Pożar strawił jednak zabudowania gospodarczych, bo ogień zauważono zbyt późno.

- Prawdopodobnie doszło do spięcia na przedłużkach - domyśla się właściciel domu.

Ogień strawił fragment drewnianego budynku w tym stajnię oraz pokoje.

- Ocalała tylko mała część, w której - na szczęście - jakoś da się mieszkać - mówi pan Jan.

Po drugiej stronie budynku widać świeże fundamenty dodatkowego skrzydła domu.

- Tam też był dom, ale spłonął trzy lata temu - wspomina gorzko pan Jan. - Do tej pory tylko tyle udało się odbudować.

Wtedy cała 5-osobowa rodzina niemal nie zginęła w płomieniach. Uratował ich najmłodszy syn pana Jana, Mateusz. Miał wtedy 11 lat.

- To było już późno w nocy. Wszyscy spali. Na szczęście nie Mateusz, który zauważył zagrożenie - wspomina pan Jan.

Wtedy spłonęła część domu. Teraz ogień zajął się drugą stroną. Państwu Gracom pozostała tylko środkowy, mały fragment ich domostwa.

- Teraz znowu musimy zaczynać od nowa - wzdycha gospodarz.

- W gaszeniu pożaru brało udział 18 zastępów straży pożarnej - poinformował rzecznik straży pożarnej w Zakopanem, Marek Szydło. - Pożar gasiło 75 strażaków.

Łukasz Razowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/11