Inwestycja bez pozwolenia?
19.03.2010
Kilkakrotne wizje lokalne przedstawicieli inwestora doprowadziły do częściowej zmiany usytuowania przejścia dla pieszych, przesunięto je o 70 centymetrów w stronę ronda, ale to nie satysfakcjonuje państwa Kacwinów, którzy twierdzą, że ta zmiana nie ułatwi im dojazdu do nieruchomości. Uważają ponadto, że ta część inwestycji nie jest objęta pozwoleniem wojewody. A państwo Kacwinowie nie są stroną w sprawie prowadzonej inwestycji.
Wojewoda małopolski udzielił inwestorowi pozwolenia na budowę ronda w miejscu skrzyżowania dróg - wojewódzkiej, powiatowej i gminnej - ulicy Kazimierza Wielkiego. Gmina swoją nieruchomość oddała inwestorowi na czas modernizacji ulicy. W pozwoleniu wojewody na budowę ronda wyznaczony jest obszar oddziaływania obiektu - także ulica Kazimierza Wielkiego. To, widocznie według Agaty Mężyk z RDW, jest podstawą do prowadzonej inwestycji. Innych dokumentów dotyczących przebudowy ulicy Kazimierza Wielkiego jak też odrębnej mapy z działkami ewidencyjnymi inwestor nie posiada.
- Zatem, na jakiej podstawie budowane jest przejście i ścieżka pieszo-rowerowa, będące poza strefą ronda - pyta Józef Kacwin.
Sprawa trafiła za pośrednictwem wojewody małopolskiego do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Na razie brak odpowiedzi.
Jak dowiedziała się Gazeta Krakowska za pośrednictwem Jana Obrzuta z Rejonu Dróg Wojewódzkich w Nowym Sączu - skarga na poczynania inwestora została w całości odrzucona. - Widocznie nadzór uznał, że „obszar oddziaływania" jest ujęty w decyzji wojewody - mówi Jan Obrzut.
Kacwinowie na swojej nieruchomości prowadzą działalność gospodarczą.
- Jak mamy bezpiecznie dostarczyć kilka razy w ciągu dnia towar do Cocktail Baru, skoro będę musiał przejeżdżać przez pasy? - pytają.
Stanisław Zachwieja
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/19

