O włos od tragedii przez ludzką głupotę
27.03.2010
- Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, przy bardzo silnym wietrze. Stało się to najprawdopodobniej na skutek wiosennego wypalania trawy - poinformował.
W akcji gaśniczej wzięło udział 10 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z okolicznych miejscowości i dwie jednostki Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Targu. Ogień był tak duży, że podszedł pod zabudowania mieszkalno-gospodarcze. Niewiele brakowało, a doszłoby do większych strat.
Ludzie, którzy wypalają trawy mogą spowodować ogromne zagrożenie.
- To było bardzo nieodpowiedzialne zachowanie sprawcy - mówi dowódca akcji. - Żałuję, że nie udało się go ustalić.
Oprócz zagrożenia domostwa, pożoga zagrażała również środowisku naturalnemu.
- Pożar traw mógł doprowadzić do nieobliczalnych i groźnych w skutkach strat w przyrodzie, bowiem niewiele brakowało, aby ogień, dotarł do lasu - zaznacza Paweł Długi.
Dzięki szybkiej akcji strażaków i umiejętności kierowców wozów bojowych, którzy dotarli w trudnodostępny teren, udało się opanować ogień.
Stanisław Zachwieja
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/27

