Zakopane — portal z-ne.pl

Zima w kwietniu? To u nas nic nowego!

07.04.2010

Zima w kwietniu? To u nas nic nowego!

Kwietniowy śnieg nie jest niczym niezwykłym w Zakopanem. Jak powiedział ratownik TOPR, niezwykłe jest raczej to, że... tydzień temu przyszła wiosna. Potwierdza to Michał Furmanek, kierownik stacji IMGW na Równi Krupowej.

- W ciągu ostatnich 50 lat tylko trzy razy, w 1953, 1961 i w 1989 roku, nie było w kwietniu śniegu. A tak to zawsze sypie. To normalne. W Zakopanem śnieg pojawia się jeszcze w maju i na początku czerwca - wyjaśnia Furmanek. - Rekord padł 15 kwietnia 1973 roku, kiedy warstwa śniegu w Zakopanem doszła do 58 centymetrów.

Jak uspokaja pan Michał, taka aura nie utrzyma się długo.

- Jeszcze dzisiaj posypie śnieg, śnieg z deszczem. Potem będzie stopniowe ocieplenie - dodaje.

Niemniej jednak zakopiańczycy wczoraj rano klęli na czym świato stoi, bo znowu musieli chwycić za łopaty.

- W święta była wiosna, piękne słońce, a tu masz, zaraz po świętach do łopaty trzeba się zabrać. Oby już ani grama śniegu nie spadło - mówi Maria Gawlak, góralka z Zakopanego.

Padający śnieg spowodował wzrost zagrożenia w górach. Ratownicy TOPR ogłosili drugi w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego.

- Odradzamy wycieczki w wyższe partie Tatr. Można wybrać się najwyżej do schronisk, ale nie do wszystkich, bo przypomnę, że na szlaku do Morskiego Oka też schodzą lawiny. Odradzam wycieczkę do Pięciu Stawów - mówi ratownik dyżurny TOPR Piotr Konopka.

Niebezpiecznie było i na ulicach. O ile drogi główne są czarne, o tyle na innych zalega błoto pośniegowe.

- Warunki są ciężkie. Bez opon zimowych nie ma co się wybierać w drogę - mówi zakopiański taksówkarz.

Także dzisiaj na drogach warunki mogą być trudne.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/04/07