Zakopane — portal z-ne.pl

JEST PRZYJAŹŃ, NIE KONFLIKT

07.04.2010

JEST PRZYJAŹŃ, NIE KONFLIKT

- Panie Burmistrzu, czy jest jakiś konflikt między władzami Nowego Targu a władzami Zakopanego?


- Nie, żadnego konfliktu nie ma i nie było nigdy. Wręcz odwrotnie. Ja swoją wiedzę i doświadczenia, które zdobywam w tej chwili , czerpię od burmistrza Marka Fryźlewicza, za co mu jestem bardzo zobowiązany. Jest on już wieloletnim burmistrzem i ma tak dużą wiedzę, że z dużym zainteresowaniem wysłuchuję jego opinii na temat naszych działań. Niektóre uchwały, które podejmujemy w zakopiańskiej Radzie Miasta Zakopanego, czasem konsultuję również z Nowym Targiem. Tak więc konfliktu nie ma, za to jest przyjaźń. Chyba dawno Zakopane nie było tak blisko Nowego Targu, jak jest obecnie.

 

- A jakieś wspólne zadania, które realizujecie?


- Najważniejsze to wspieranie Nowego Targu w sprawie budowy lotniska. Od początku uważam, że lotnisko w Nowym Targu jest tym elementem, który podniesie atrakcyjność turystyczną naszego regionu. Umożliwi zamożnym turystom szybsze dotarcie na Podhale, w tym i do Zakopanego. Był jeden z głównych celów, które chcieliśmy sobie w tej kadencji postawić i zrealizować. Cieszę się, że już tak daleko zaszły sprawy organizacyjne, przygotowawcze i że mamy w tej materii wspólne zdanie. Jesteśmy już po rozmowach w sprawie kolejki łączącej Nowy Targ z Zakopanem, wchodzą w to również samorządy. Zgoda w tym zakresie buduje i sprzyja takim inwestycjom.

 

- A może są jakieś płaszczyzny, na których Nowy Targ jest naturalnym konkurentem Zakopanego? Na przykład – jeśli chodzi o środki unijne?


- Rzeczywiście, byliśmy konkurentami, na przykład starając się w Zakopanem o rewitalizację Placu Niepodległości. Ale dla mnie bardziej konkurencyjny był starosta w Zakopanem niż burmistrz Nowego Targu. Później się okazało, że każdy powiat dostaje jedno zadanie i znowu byliśmy partnerami. Zarówno Nowy Targ dostał do realizacji zadanie i wygrał ten grant, jak i Zakopane pozyskało środki na rewitalizację centrum miasta. Więc i w tym zakresie nie musimy konkurować.
Często wspieramy się w drobniejszych sprawach, które są realizowane przez Euroregion „Tatry”. Wydawałoby się, że na tym wspólnym forum możemy być konkurentami w zdobywaniu i pozyskiwaniu środków. Nie przypominam sobie jednak, byśmy rywalizowali w tym zakresie, raczej popieramy i uzupełniamy te wnioski. Przypomnę chociażby „zakopiankę” - zarówno burmistrz Fryźlewicz, jak i ja, na bieżąco obserwujemy temat projektowania i przebiegu prac w kierunku Nowego Targu. Każdy dodatkowy kilometr zrealizowanej „zakopianki”, to również dobro dla Zakopanego. Cieszę się więc, że prace nad „zakopianką” w kierunku Nowego Targu posuwają się i mam nadzieję że zostaną w jak najkrótszym czasie zrealizowane.

 

- A jak Pana prywatnym zdaniem wygląda Nowy Targ w oczach zakopiańczyków? Nie chodzi mi o zdanie władz miasta, choć nie zapominam, że rozmawiam z burmistrzem.


- Nowy Targ już tradycyjnie jest postrzegany przez starych górali jako Miasto. Od dziecka pamiętam, jak wszyscy mówili, że jeżdżą „do Miasta”. Zakopane na pewnym dużym sympozjum, które odbyło się dwa lata temu, zostało określone jako nowoczesna, duża, ale jednak wieś. Konkluzją sympozjum było stwierdzenie, że Zakopane powinno zachować swoje walory wiejskości, mimo posiadanych praw miejskich. A więc nie aspirujemy stania się centrum życia gospodarczego na Podhalu, bo taką rolę spełnia Nowy Targ. Ulokowały się u was wszystkie większe hurtownie, zaopatrujące też Zakopane, są też duże firmy budowlane, które swym zasięgiem obejmują również w Zakopane. Nowy Targ jest centrum komunikacyjnym – potwierdził to również przygotowany przez marszałka Marka Nawarę projekt rozwiązań komunikacyjnych na Podhalu, gdzie bierze się pod uwagę, że to jednak Nowy Targ będzie takim centrum. I chyba nikt nie ma wątpliwości, że Nowy Targ pozostanie centrum gospodarczego życia w regionie. Natomiast Zakopane jest stacją turystyczno-wypoczynkową, bogatą w folklor góralski, znajdującą się blisko unikalnej tatrzańskiej przyrody. Nawet w tym zakresie nie jesteśmy dla siebie konkurencją, ponieważ Zakopane stawia na turystykę, a Nowy Targ - na rozwój gospodarczy. Wszystkie zadania produkcyjne, usługowe, handlowe są i na pewno będą zlokalizowane w Nowym Targu.
Chciałbym dodać, że według mnie w takich samorządach jak Zakopane i Nowy Targ (rozumiejąc oczywiście aspiracje partii politycznych) stanowiska burmistrza czy zastępców nie powinny być specjalnie upolitycznione. Faktem jest, że dużo łatwiej rozmawia się z każdym, podkreślam, z każdym przedstawicielem partii politycznej, z różnych opcji, jeżeli burmistrz jest apolityczny. Dlatego z całym szacunkiem i powagą przyjmuję Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, również z całą powagą przyjmuję Marszałka Sejmu, ministrów, ale jest mi o tyle łatwiej, że nie jestem utożsamiany z jakąś opcją polityczną. Zmierzam do tego, w takich małych ośrodkach samorządowych jak Zakopane i Nowy Targ, powinniśmy ograniczyć swoje aspiracje polityczne. O wiele łatwiej się nam rozmawia z przedstawicielami różnych opcji politycznych, z różnymi posłami – w interesie miasta. Łatwiej mi prosić posłów PiS, PSL czy PO o wsparcie jakiejś idei, na której mi szczególnie zależy. Tak jak teraz miastu Zakopane zależy na gwarancjach rządowych. Ja proszę wszystkich o wsparcie, niezależnie od opcji politycznej i wszyscy podają mi rękę, gdyż nie utożsamiają mnie z opcją polityczną, a z samorządem. Burmistrzom małych miast, takich jak Zakopane, Nowy Targ czy Limanowa, chyba szczególnie powinno na tym zależeć.


Tekst, zdjęcie: Piotr Rayski-Pawlik

Źródło: Urząd Miasta Nowy Targ

Źródło: Urząd Miasta Nowy Targ