Maria i Lech Kaczyńscy odejdą Drogą Królewską
15.04.2010
Tysiące policjantów i wojskowych będzie pilnować miasta. Wszystko dla bezpieczeństwa tysięcy ludzi, którzy zjadą na ceremonię, a przede wszystkim VIP-ów z całego świata. W szczególności prezydentów USA, Rosji i Izraela.
Nabożeństwo pogrzebowe odbędzie się w bazylice Mariackiej. Mieszkańcy i przyjezdni będą mogli śledzić uroczystość na wielkich ekranach rozmieszczonych w mieście.
Ciała Lecha i Marii Kaczyńskich zostaną przewiezione do Krakowa najprawdopodobniej samolotem, choć rozważano też przetransportowanie ich koleją.
Z lotniska w Balicach trumny trafią do klasztoru Sióstr Norbertanek na Salwatorze. Tam zostaną przeniesione na otwarte auto. Później ulicami Kościuszki i Zwierzyniecką zostaną przewiezione do Rynku Głównego.
Msza zacznie się o godz. 14. Wpuszczeni do bazyliki zostaną tylko dygnitarze i rodziny ofiar katastrofy spod Smoleńska. Oprawę muzyczną zapewni chór Filharmonii Berlińskiej, jako dar Republiki Federalnej Niemiec dla Polski. W bazylice przygotowano 1000 miejsc siedzących i drugie tyle stojących.
Mszę będzie celebrował najprawdopodobniej kard. Stanisław Dziwisz. Będzie mu towarzyszyło 50 biskupów, arcybiskupów i kardynałów. Wśród nich m.in. prymas senior kard. Józef Glemp, metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz, nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk oraz najprawdopodobniej przedstawiciel Watykanu. Mieszkańcy Krakowa i przyjezdni będą mogli oglądać ceremonię na telebimach rozmieszczonych w kilku punktach miasta. Oprócz Rynku Głównego, w sanktuarium w Łagiewnikach. Rozważana jest też możliwość ustawienia telebimów na terenie Muzeum Lotnictwa.
Do Rynku nie będzie można dojść od strony Małego Rynku, ul. Grodzkiej i Siennej. Na płycie zostanie ustawionych około 2 tys. krzeseł. Błonia zostają wyłączone z uroczystości. Prawdopodobnie będą tam tylko lądować śmigłowce z gośćmi.
Po mszy kondukt żałobny przejdzie na Wawel Drogą Królewską, a trumny zostaną przewiezione na lawetach armatnich. Ok. godz. 16 w katedrze na Wawelu zacznie się ceremonia pochówku. Po niej ciała pary prezydenckiej spoczną we wspólnym sarkofagu w przedsionku sali, gdzie znajduje się ciało marszałka Józefa Piłsudskiego.
- Krypta składa się z dwóch części. Do tej pory część, w której będzie pochowany prezydent z żoną, była pusta - mówi prałat wawelski ks. Zbigniew Sochacki.
- Nie będzie więc żadnej ingerencji w sarkofag marszałka. Nie będzie trzeba go przesuwać, bo miejsca jest dość. Wzgórze wawelskie, do zakończenia ceremonii, będzie zamknięte dla osób postronnych.
Przygotowania już się rozpoczęły. Z krakowskiego Rynku powoli są usuwane kioski handlarzy z Sukiennic stojące dziś po stronie pomnika Adama Mickiewicza. W niedzielę ostatecznie zostaną zlikwidowane wszystkie ogródki kawiarniane, a w grzybku koło kościoła Św. Wojciecha, gdzie teraz jest kawiarnia Noworolskiego, zostanie urządzony punkt sanitarny. Urzędnicy zapowiadają równocześnie wielkie sprzątanie miasta. Oczyszczone zostaną ulice, chodniki i zieleńce. Oprócz bieżącego utrzymania, już od piątku dodatkowo zostanie starannie wyczyszczone centrum i Droga Królewska oraz trasy przejazdu dygnitarzy.
Trwają też przygotowania miejsca pochówku prezydenckiej pary. Od dziś, przez dwa dni, w krypcie będą przeprowadzane prace konserwatorskie. Będzie ona czyszczona, a potem zostaną uzupełnione ubytki jakie powstały na skutek zwiedzania krypty. Od razu, po zakończeniu ceremonii pogrzebowej, sarkofag ma być dostępny dla ludzi.
- Chcemy, aby już w niedzielę każdy mógł podejść i złożyć hołd zmarłym - zaznacza prałat.
Projektantem sarkofagu pary prezydenckiej jest Marta Witosławska, architekt stale współpracujący z Wawelem.
- Z racji miejsca musimy zachować ostrożność. Nie możemy tak przebudować krypty, by zmienił się charakter tego miejsca - mówi projektantka. Według planów nowy sarkofag będzie zbudowany z granitu, w stonowanych barwach. Pojawił się też pomysł, aby na sarkofagu umieścić insygnia władzy, czyli np. chorągiew prezydencką.
- Była przekazywana z rąk do rąk przez prezydentów. To byłby symbol łączący II RP i III RP. Nie możemy jednak przesadzać. Sarkofag ma być skromny - dodaje Witosławska.
Przebieg uroczystości koordynuje urząd wojewódzki. Ze strony kościelnej odpowiada za wszystko bp Józef Guzdek. Koniec ceremonii oznajmią salwy armatnie.
Współpraca: mp, mst, arm
P. Rąpalski, M. Satała
Do Krakowa zawita tłum VIP-ów
Do Ministerstwa Spraw Zagranicznych ciągle napływają zgłoszenia delegacji, które chcą uczestniczyć w ceremonii. Zapowiedzieli się już: prezydent USA Barack Obama, Rosji - Dmitrij Miedwiediew, Czech - Vaclav Klaus, Gruzji - Micheil Saakaszwili, Ukrainy - Wiktor Janukowycz, Francji - Nicolas Sarkozy, kanclerz Niemiec Angela Markel. Obecny ma też być brytyjski książę Karol. Przyjadą także prezydenci Bułgarii, Rumunii, Słowacji, Albanii, Chorwacji, Macedonii, Kosowa i p.o. prezydenta Mołdawii. Pojawią się też premierzy Litwy, Kanady, gubernator generalny Australii, chiński minister transportu, minister spraw zagranicznych Indii, wiceminister spraw zagranicznych Iranu, gubernator generalny Nowej Zelandii, przedstawiciel Palestyny, Wielki Kanclerz Zakonu Maltańskiego, szef NATO.
Nie będzie padać podczas pogrzebu
Temperatura w niedzielę rano będzie oscylować wokół 0 stopni. Później będzie gwałtownie rosnąć i po południu osiągnie 15-16 stopni. Zachmurzenie małe. Nie będzie padał deszcz. Od południowego zachodu może silnie wiać, nawet 30-35 km na godz. - mówi Leszek Kruszona z biura prognoz Aura. (po)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/04/15

