Ojciec postrzelił 11-letnią córkę
20.04.2010
- Ojciec bawił się wiatrówką, ta wystrzeliła, a dziecko akurat znalazło się na linii strzału - relacjonuje nadkom. Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy KPP Zakopane.
Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające, jak duże było zagrożenie dla dziecka.
W tej sprawie wypowie się biegły lekarz. Od jego opinii zależy, czy prokurator postawi ojcu zarzuty narażenia dziecka na utratę zdrowia lub życia.
- Prowadzimy też postępowanie w sprawie broni - mówi rzecznik. - Mężczyzna twierdzi, że kupił ją 5 lat temu na jarmarku w Nowym Targu. Nie ma na nią żadnych dokumentów. Nie znamy więc na razie parametrów wiatrówki, od których zależy, czy właściciel powinien był zgłosić jej posiadanie czy też wystąpić o pozwolenie. Mężczyzna nie zrobił ani jednego, ani drugiego.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/04/20
