Zakopane — portal z-ne.pl

Jagnięta idą już na hale, a jagnięcina - do Unii

22.04.2010

Jagnięta idą już na hale, a jagnięcina - do Unii

Jak zapewnia Kazimierz Furczoń ze Spółdzielni Gazdowie, która obok Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu jest inicjatorem zarejestrowania w Unii jagnięciny, proces rejestracji więcej się nie przedłuży.

- Zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Rolnictwa, gdzie złożony został wniosek, musimy jeszcze nieco uzupełnić dokument - mówi Furczoń. - Zmiany będą dotyczyły między innymi tego, że jagnięta będą mogły pochodzić od owcy barwnej. Chów jagniąt będzie się mógł odbywać na całym tak zwanym Szlaku Oscypkowym, czyli od Żywiecczyzny przez Podhale aż po Beskid Sądecki.

Jagnięcina podhalańska będzie też dostępna przez cały rok, a jagnięta przeznaczone do uboju nie mogą mieć więcej niż trzy miesiące.

Jak mówią bacowie, ten rok będzie swoistym sprawdzianem, prawdziwego popytu na mięso z młodych jagniąt na naszym rynku. Jeszcze nigdy nie wyeksportowano tak mało jagniąt na włoskie wielkanocne stoły jak w tym roku. Hodowcy zdecydowali, że wolą jagnięta sprzedać do naszych restauracji, zamiast wysłać je do Italii.

Restauratorzy, szczególnie ci na Podhalu, mówią głośno o prawdziwym deficycie mięsa z polskiej owcy górskiej. A przecież według smakoszy mięso jagnięce jest smaczniejsze niż wołowe czy drobiowe. Dlatego wielu decyduje się na drogi import tego mięsa z Islandii czy Nowej Zelandii.

- Jagnięcina z Podhala cieszy się ogromnym zainteresowaniem nie tylko wśród klientów z naszego terenu, ale przede wszystkim turystów. Jest już traktowana jak pewnego rodzaju rarytas - mówi Katarzyna Petryla, współwłaścicielka Karczmy U Borzanka w Nowym Targu.

Józef Słowik

Owce na halach

Bacowie nie czekali w tym roku do 23 kwietnia, czyli do uroczystości świętego Wojciecha, która od stuleci wyznaczała rozpoczęcie wypasu na halach. - Na pastwiskach jest już kilku baców - mówi Jan Janczy, dyrektor RZHOiK w Nowym Targu. - Na Podhalu, Sądecczyźnie, Żywiecczyźnie oraz w Bieszczadach będzie się pasło ok. 30 tysięcy owiec.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/04/22