Zakopane — portal z-ne.pl

Rycerska krucjata dotarła do Wadowic i rozbiła tam obóz

29.04.2010

Rycerska krucjata dotarła do Wadowic i rozbiła tam obóz

Dzisiaj rankiem rycerze wyruszyli z Wadowic w dalszą drogę by o godzinie 19 stanąć w sanktuarium kalwaryjskim i uczestniczyć tam we mszy świętej. Z Kalwarii Zebrzydowskiej wyruszą już do Krakowa.

Rycerze chcą przejechać przez całą Polskę, aż do Gdańska. Pierwszy tydzień tej nietypowej podróży pokazał im jednak na jakie problemy logistyczne mogą natrafić.

- Nie jesteśmy szaleńcami wprawdzie starannie przygotowaliśmy się do tej wyprawy, ale nie wszystko można przewidzieć - mówi organizator wyprawy Andrzej Popławski herbu Trzaska, komes rycerzy św. Jadwigi.

Okazuje się, że nawet konno nie wszędzie da się przejechać.

- To nie jest średniowiecze, żyjemy w czasach, gdzie wprawdzie jest wiele dróg ale wraz z nimi jest i wiele remontów. Wprowadzono więc ruch wahadłowy. Na takich odcinkach nie możemy jechać konno, bo wszyscy utknęliby by w potężnym korku. My także, a kierowcy zaczęliby na nas nadawać. Tego nie chcemy, dlatego w takich wypadkach pakujemy konie na specjalny samochód i przewozimy je. Tak jest bezpieczniej dla nas, koni i dla kierowców - przyznaje Popławski.

Trasy swoich postojów i noclegów rycerze załatwiają na bieżąco z trasy. - Nocujemy w parafiach, klasztorach lub u dobrych ludzi - wyznają rycerze.

Gdyby się zdarzyło, że trzeba zdrzemnąć się pod chmurką, mają i na to sposób - namiot, oraz boksy dla koni. Podróż na północ potrwa około 30 dni. Spod Tatry wyjechało 9 rycerzy, do Wadowic dotarło 2.

- Na trasie dołączą nowi rycerze - zapewnia Popławski.

Małgorzata Targosz-Storch

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/04/29